FUTUROcoin wchodzi na giełdę! Odbierz 70 DARMOWYCH FUTURO oraz $600 od B3TEAM

bonus B3TEAM

Odbierz 70 darmowych FUTURO coin oraz $600 na START od B3TEAM !

Już za 4 dni nowa kryptowaluta FUTUROcoin ujrzy po raz pierwszy światło dzienne. Odbędzie się to na międzynarodowym evencie FutureNet w Macau (Chiny).

Oczywiście B3TEAM będzie przy wejściu FUTURO na rynek. Do Chin lecą nasi reprezentanci: Bartek Żukiewicz, Zbyszek Lemański i Konrad Kafar.

FutureNet FUTURO coin

FUTUROcoin

Co bardzo ważne, tuż po wejściu tej pierwszej, opartej o portal społecznościowy kryptowaluty, będzie ją można wymienić na BitCoin oraz tradycyjne pieniądze (dolary, euro, złotówki i inne).

Kryptowaluta FUTUROcoin będzie też miała NAJWIĘKSZĄ społeczność w dniu swojego debiutu, bowiem dostęp do niej będzie miało ponad 2 MILIONY użytkowników portalu. 

 

 

 

Odbierz 70 DARMOWYCH FUTUROcoin + $600 !

Jak odebrać grubo ponad 2.000 zł. od B3TEAM?

W promocji mogą brać udział osoby zarejestrowane w portalu FutureNet z mojego bloga (zukiewicz.com).

Jeśli nie posiadasz jeszcze konta w portalu (lub chcesz otworzyć kolejne konto – ja posiadam 17 kont), zarejestruj się TERAZ i aktywuj się na pozycji ROYAL.

Po aktywacji na pozycji ROYAL (do dnia 24/11/2017) otrzymasz 50 FUTUROcoin z portalu oraz 20 FUTUROcoin ode mnie (razem 70 monet FUTURO).

Dostaniesz także pulę wydobywczą BitCoin o wartości $600.

Opis promocji znajdziesz na video zamieszczonym wyżej.

Link do rejestracji w portalu ➙ znajdziesz TUTAJ

Więcej o portalu FutureNet ➙ przeczytasz TUTAJ

 

 

Ile możesz zarabiać dziennie w portalu FutureNet?

ile zarabia najlepszy partner FutureNet na świecie

Zarobki w portalu FutureNet – Damian Żukiewicz

Na screenie z aplikacji FutureNet powyżej, widzisz moje dzienne zarobki z dnia 21 listopada 2017r. Jak widać zarobiłem tego dnia ponad 6.300 zł. za moją aktywność w portalu.

Natomiast na screenie poniżej możesz zobaczyć moje zarobki w programie FutureAdPro za ostatnie 1,5 roku.

zarobki Damian Żukiewicz FutureAdPro

Zarobki w FutureAdPro – B3TEAM

 

 

Już za 1 rok będziesz mógł zwolnić się z pracy na etacie!

ile zarabia damian żukiewicz

Przychody Pasywne i WOLNOŚĆ FINANSOWA – Damian Żukiewicz (Dominikana 2017)

Im głębiej w las tym łatwiej i bardziej bezpiecznie! Podobnie jest w portalu społecznościowym FutureNet.

Od kiedy liczba użytkowników na całym świecie przekroczyła 2.000.000 (2 MILIONY osób), to na moim koncie zaczęły dziać się CUDA. Jakie cuda?

Zacząłem zarabiać znacznie, znacznie więcej. Dzisiaj zarobiłem grubo ponad 6.000 zł. z samego portalu społecznościowego (nie liczę zarobków z FutureAdPro, które sięgają ponad $1.000 każdego dnia).

Czy wyobrażasz sobie to, jak wzrosną moje i Twoje zarobki (jeśli działasz z B3TEAM™️) w portalu, jak liczba jego użytkowników sięgnie 3 miliony osób, a potem 5 milionów, 10, 50 i 100 milionów (a nawet więcej)?

Każdy z nas otrzymuje część zarobków portalu. Kwota jaką zarabiasz w FutureNet jest uzależniona od Twoich starań oraz od liczby użytkowników portalu.

Im więcej aktywnych osób w FutureNet, tym firma osiąga większe przychody, którymi następnie dzieli się z nami.

Wyobraź sobie, że po roku od rejestracji w portalu, zarabiasz minimum $50 dziennie (nie mówię o zarobkach takich jak moje), to jest ponad 5.000 zł. zysku dla Ciebie każdego miesiąca!

 

 

Czy Twoje życie zmieniłoby się na lepsze, gdybyś co miesiąc dostawał 5.000 zł. na swoje konto bankowe?

Dominikana B3TEAM

Playa Bavaro, Dominikana (11/2017) – Damian Żukiewicz

Zastanów się nad tym.

Może mógłbyś raz na zawsze zwolnić się z pracy, której za bardzo nie lubisz, a wykonujesz bo „musisz”. Może nie musiałbyś już do końca życia wstawać o 06:00 rano każdego dnia?

Możesz być całkowicie WOLNY FINANSOWO dzięki decyzji jaką podejmiesz właśnie TERAZ!

Jeśli się wahasz i zastanawiasz, to od razu zamknij tego posta, bo w FutureNet nie zarobisz ani grosza. To nie jest portal dla każdego, to portal dla WOLNYCH i PEWNYCH SIEBIE osób!

Link do rejestracji w portalu ➙ znajdziesz TUTAJ

Więcej o portalu FutureNet ➙ przeczytasz TUTAJ

 

 

 

Dajesz z siebie wszystko?

Pozdrawiam serdecznie

Damian Żukiewicz

„NIE!” – Mateusz Grzesiak

Nie…

Nie przyszedłem tutaj, aby być lubianym, bo każda zmiana jest związana z jakąś niewygodą. Ale jest mi miło, gdy lubię siebie.

Wycieczka z ekipą B3TEAM – Dominikana, 2017

Nie jest mym celem być akceptowanym, bo uświadamianie innych zawsze trafia na opór ich ignorancji. Ale wartością jest dla mnie akceptacja siebie samego.

Nie ma dla mnie znaczenia, czy zgadzasz się ze mną, bo nie przekonuję Cię do niczego. Ale ważne jest, bym żył w zgodzie sam ze sobą.

Nie jest istotne, czy pojawia się hejt, bo nikt nie myśli o gównie, jedząc w świetnej restauracji. Istotne jest za to, bym nie hejtował siebie.

Dubaj 2016 r. – Z MOJĄ Katie :*

Nic nie zmieni sarkazm, bo każdy atak pokazuje lęki tego, który w ten sposób się broni. Ale jest wspaniale, gdy przestaję atakować sam siebie.

Nie obawiam się obrazy, bo nie dotyczy ona mnie, tylko obrazka z profilu w internecie. Ale martwię się, że mógłbym obrazić sam siebie.

Nie smuci mnie czyjaś podłość, bo mam z nią do czynienia przez mijającą chwilę. Ale smuci mnie, że gdybym ja był podły, to ze sobą samym spędziłbym całe życie.

Nie myślę o tym, co ktoś inny o mnie myśli, bo albo się coś wie i to akceptuje, albo nie wie i nie roztrząsa. Ale myślę o tym, co myślę ja o innych, bo każda z tych myśli mnie tworzy.

Pełen RELAX – Dominikana 2017

Nie przejmuję się starzejącym ciałem, bo ten układ był jasny od samego początku. Ale za to pilnuję, by nie starzał się wraz z nim mój umysł.

Nie przeżywam porażek, bo każda z nich jest wartościową lekcją. Ale przeżywam to, że jeszcze nie jestem za nie wdzięczny.

Nie noszę winy, bo nikt nie ma mocy obiektywnej oceny. Ale biorę odpowiedzialność, bo dzięki niej odzyskuję kontrolę nad swoim życiem.

Nie rozważam, czy było źle, czy dobrze. Bo dobrze jest uznać, że nigdy nie było źle.
I gdy nie robię tych wszystkich rzeczy, to nie ma już „nie”. Wtedy jest więcej „tak”.

 

Mateusz Grzesiak – Najlepszy z Najlepszych!

Już teraz możesz otrzymać ode mnie książki Mateusza Grzesiaka zupełnie za DARMO, które pomogą w budowaniu Twojego biznesu oraz pozwolą osiągnąć jeszcze lepsze wyniki. Dołącz do naszej ekipy B3TEAM – ludzi wolnych, niezależnych i pozytywnie nastawionych do życia 🙂 Zgarnij bonusy – motywacyjne książki, matryce w portalu FutureNet, pule na BitClub Network, bitcoiny oraz wycieczki. Dowiedz się więcej – kliknij

odbierz książkę za darmo

Psychologia Sprzedaży – Mateusz Grzesiak

książka za darmo

Success and change – Znakomita książką Mateusza Grzesiak

 

 

Podatek od BitCoin i pieniędzy zarobionych w Internecie

Bardzo często pytacie mnie o to czy BitCoin jest LEGALNY w Polsce i czy trzeba płacić podatki od pieniędzy zarabianych w Internecie. 

Odpowiem  krótko, zwięźle i na temat.

BitCoin jest legalny w Polsce i możesz go kupić zwykłym przelewem bankowym lub nawet za gotówkę poprzez legalny, Polski portal BitBay.

Podatek od pieniędzy, które zarabiasz w internecie oczywiście obowiązuje każdego z Polaków. Ja podatki płacę raz w miesiącu (jak widzisz na wyciągu bankowym poniżej).

Podatki, jak i prawo skarbowe jest w Polsce skomplikowane, więc radzę Ci zlecić rozliczenia podatkowe dochodu jaki uzyskujesz przez internet licencjonowanemu księgowemu. Wbrew powszechnej opinii, taka usługa nie jest droga i mieści się w przedziale 100 zł. – 500 zł. miesięcznie.

Ile płaci się podatku od BitCoin

Podatek od zarobków w Internecie

 

Anna Hejka: „Kryptowaluta to pieniądz, który uzyskał totalną wolność”

 

Anna Hejka, założycielka m.in. pierwszego banku inwestycyjnego w Europie Centralnej.
Anna Hejka, założycielka m.in. pierwszego banku inwestycyjnego w Europie Centralnej. Archiwum prywatne Anna Hejka

 

Autor wywiadu: Anna Kaczmarek

Link do wywiadu: http://natemat.pl/222887,anna-hejka-kryptowaluta-to-pieniadz-ktory-uzyskal-totalna-wolnosc

bitcoinie zapewne już słyszeliście. Kryptowaluty, czyli waluty szyfrowane, choć ciągle enigmatyczne, powoli przedostają się do świadomości ludzi. Ostatnio w temacie pojawił się nowy gracz tzw. DasCoin, wokół którego jest już gorąco. Pojawiają się oskarżenia m.in. o bycie piramidą finansową. Udało nam się dotrzeć do Anny Hejki, która zasiada w radzie nadzorczej firmy. To założycielka pierwszego banku inwestycyjnego w Europie Centralnej, firmy maklerskiej w USA oraz wielu funduszy i spółek, Globalny Lider Jutra Światowego Forum Gospodarczego w Davos i Anioł Biznesu Roku Europejskiego Stowarzyszenia Aniołów Biznesu. Zgodziła się odpowiedzieć na wszystkie pytania i uchylić nieco rąbka tajemnicy o tym biznesie.

Dlaczego zdecydowała się Pani zaangażować w kryptowalutę?

Jedyną stałą w życiu jest zmiana, wykładniczo przyśpieszająca zmiana oparta na dążeniu do indywidualnej wolności i spełnienia. W XXI wieku nie doświadczymy 100 lat postępu. Wg Raymonda Kurzweila, nazywanego w USA prawowitym następcą Edisona, przy obecnym tempie to będzie raczej 20 tysięcy lat, więc albo zdecydujemy się wsiąść do tego szybkiego pociągu do dobrobytu i wpływów, albo zostaniemy w polu w podrzędnej prowincji świata.
USA i Japonia uznały Bitcoina za pełnoprawną walutę, co sprawdziliśmy we wrześniu, płacąc Bitcoinami w jednym ze sklepów spożywczych w Tokio. Singapur i Szwajcaria stworzyły warunki do rozwijania kolejnych kryptowalut, z czego skorzystał np. polski Golem. Estonia i Dubaj opierają administrację publiczną na blockchainie, osiągając miliardowe oszczędności w swoich budżetach.

Jednocześnie przelew wysłany do mnie z USA 7 dni temu, jeszcze nie zasilił mojego konta. W tym czasie ani wysyłający, ani ja nie zarabiamy odsetek na tych pieniądzach. Zarabia wyłącznie bank. To jest zgodne z prawem, ale czy to jest moralne? W latach 90-tych Polska dokonała ogromnego skoku w bankowości internetowej, bijąc na głowę nieefektywne i niesprawiedliwe systemy bankowe Zachodu. Używając usług polskich banków, przelewam środki w ciągu minut. Jednak jeśli nie zrobimy kolejnego kroku, to Szwajcaria czy Estonia zostawią nasze osiągnięcia w pyle.

Nie przez przypadek Londyn stał się najważniejszym centrum finansowym Europy po wprowadzeniu odważnej liberalizacji sektora finansowego. Wiadomo, że obecne centra finansowe nie będą zajmować się kryptowalutami, ponieważ taki produkt może kanibalizować (niszczyć) ich starsze produkty finansowe. To stwarza szansę na stworzenie nowych ośrodków finansowych świata, z której powinniśmy skorzystać, bo druga taka okazja nie pojawi się przez przynajmniej kilka dekad, a może już nigdy.

Ponieważ przyszłość właśnie nadeszła, kluczowym staje się dalekosiężne myślenie. W świecie, gdzie każdy może uczestniczyć w procesie, fizyczna lokalizacja przestaje się liczyć. (R)ewolucja technologiczna bogaci najpierw i przede wszystkim te jednostki i społeczeństwa, które są otwarte na zmiany. Na wszelki wypadek chcę być łącznikiem, który pomoże nadrobić czas tracony przez naszych decydentów.

Co to jest blockchain?

Blockchain jest technologiczną emanacją buntu jednostek przeciw instytucjom. Może najpierw opowiem z czego się wziął ten bunt. Ciągle jeszcze prawie cała nasza działalność wymaga pośredników. Rządzą nami rządy, banki, przedsiębiorstwa ubezpieczeniowe, ale także Amazon czy iTunes, bez których trudno by nam było kupić wiele produktów i utworów. Widziała Pani biura główne tych firm? Ich pozycja finansowa nie wzięła się z niczego. Tego typu firmy pobierają od nas dość duże opłaty, żeby nam coś ułatwić, umożliwić.

Cały ten trwający tysiąclecia, misternie zorganizowany system padł w 2008 r. Kryzysy zdarzają się regularnie, jednak ten był wyjątkowy. Został wywołany głównie agresywną sprzedażą kredytów hipotecznych ludziom, o których z góry było wiadomo, że nie są niewypłacalni. Sekurytyzacja (łączenie dobrych i złych hipotek w jeden produkt finansowy) pozwoliła na to, że ostateczny rachunek wychodził na plus. Jednak w końcu bańka pękła, a był to system naczyń połączonych i uderzona została cała gospodarka światowa. Nagle okazało się, że domy były warte dużo mniej niż pożyczki, które ludzie zaciągnęli, żeby je kupić. Zaczęto rodziny wyrzucać z domów. Moi przyjaciele pracujący w sektorze finansowym w Stanach Zjednoczonych przeżyli szok. Upadł cały ich system wartości. Stwierdzili, że kapitalizm się skończył i nie ma niczego w zamian.

W Polsce nie odczuliśmy tego tak, ale w Stanach Zjednoczonych zatrząsł się system wartości. Nawet „Czarny poniedziałek” w październiku 1987 r. (byłam wtedy na parkiecie nowojorskiej giełdy), czyli największy w historii spadek indeksów giełdowych na Wall Street (ponad 22 proc. jednego dnia), nie miał takiego wydźwięku jak kryzys z 2008 r.

W 2009 r. Satoshi Nakamoto (do dziś nie wiemy, czy to jest jedna osoba, czy wiele osób, być może nie bez przyczyny się ukrywa) wydał Manifest Bitcoina, bo na początku każdej rewolucji zawsze jest słowo, które kanalizuje postulaty ludzi i nadaje kierunek działaniom. Satoshi zaproponował nowe, rewolucyjne podejście do działalności międzyludzkiej niewymagające pośredników i technologię, która to umożliwia.

To moim zdaniem rewolucja na miarę Internetu, w niektórych aspektach na pewno przekraczająca wagę rewolucji przemysłowych. Po raz pierwszy w historii ludzkości technologia upodmiotawia jednostki. Kończą się rządy samców alfa na szczycie ludzkich piramid.

Blockchain to ciągle rosnący, publicznie dostępny, rozproszony, rządzony przez konsensus indywidualnych użytkowników i nieodwracalny, cyfrowy łańcuch bloków rejestrów oparty na skomplikowanych algorytmach gwarantujących pewność zapisów aktualizowanych przy każdej transakcji. Rejestry są zabezpieczone prywatnymi kluczami, które są losową kombinacją znaków z dostępnych 115 sekstylionów sekstyliardów (2^256), co oznacza, że złamanie szyfru jest praktycznie niemożliwe. Każdy blok transakcji zawiera dowody prawdziwości danych, łączące bloki, datę i dane transakcyjne. Taka konstrukcja chroni system, bo każda próba manipulacji danymi musiałaby być zapisana we wszystkich pozostałych blokach.

Pierwszym wynalazkiem opartym o blockchain jest Bitcoin, który w ciągu zaledwie 8 lat osiągnął kapitalizację 120 miliardów dolarów. Drugim, technologia blockchaina, rozwijana obecnie przez firmy oraz administracje miast i państw. Trzecim, mądry kontrakt (smart contract) na blockchainowej platformie np. Ethereum, w ramach którego strony ustalają zasady współpracy i który powoduje, że nie potrzebni są już np. prawnicy. Czwartą, sposób zarządzania/głosowania nad prawidłowością transakcji użytkowników systemu drugiej „generacji” (proof of stake).

Nie wiem, czy Pani wie, ale ekosystem DasCoina pracuje już na 4-ej „generacji” (proof of value) i rozlicza transakcje w 6 sekund, podczas gdy Bitcoin robi to oficjalnie w 10 minut, a w rzeczywistości niektóre transakcje są rozliczane nawet w ciągu kilku dni.

W blockchainie mamy równorzędnych użytkowników. Jeśli użytkownik A stwierdzi, że prześle jakieś pieniądze, czy „coiny” do punktu B, to nie potrzebujemy potwierdzenia banku, że taka transakcja została wykonana, bo potwierdzają to, głosując, uczestnicy systemu. Za swoją pracę otrzymują „coiny”. Gdyby kilka osób chciało oszukać system, to nie uda im się, bo inni użytkownicy systemu powiedzą, że taka transakcja nigdy nie miała miejsca. Tu decyduje większość.

Poza tym, próba oszustwa się po prostu nie opłaca, bo nakład pracy konieczny do uzyskania większości, przyniósłby gorsze rezultaty niż współpraca z systemem. Dzięki temu Blockchain jest potencjalnie najdoskonalszym, bo pewnym i tanim zapisem transakcji, wydarzeń, danych medycznych, ubezpieczeniowych, prawnych, gospodarczych, dokumentów dotyczących praw własności, pochodzenia produktów itp.

Nic dziwnego, że po zaledwie kilku latach kryptowaluty oparte na Blockchainie przekroczyły 208 miliardów US$ kapitalizacji i na liście największych firm na świecie znalazłyby się na 22 miejscu, 4 miejsca przed np. HSBC Holdings, największym bankiem w Europie z kapitalizacją 197,7 miliardów US$ i aktywami (w grudniu 2016) 12-krotnie przekraczającymi ich wartość rynkową (2,374 biliona US$).

Blockchain powoduje, że „instytucje zaufania publicznego” stają się niepotrzebne – a wiemy, że w starym systemie, w którym pośrednik kontroluje prawidłowość zapisów, błędy lub fałszerstwa są trudno wykrywalne. Ponadto, rewolucja kryptowalut/tokenów demokratyzuje dostęp do finansowania i alternatywnego zarabiania, z którego kiedyś korzystał zaledwie 1 proc. obywateli świata. Ten nowy świat przeraża instytucje, które do tej pory zarabiały na pośrednictwie w transakcjach.

Naprawdę mają się czego bać?

Tak, bo ktoś im zabiera podstawę ich bytu. Oni tracą nie tylko pieniądze, ale też władzę. Nagle okazuje się, że możemy mieć cyfrowe paszporty i nie musimy chodzić do urzędu, możemy zawierać smart kontrakty, więc nie potrzebujemy finansistów i prawników, w końcu możemy posługiwać się kryptowalutami i nie potrzebny jest nam ani bank centralny, ani banki komercyjne, czy inne tego typu firmy.

Powstała nawet firma, która za pomocą blockchaina kojarzy twórców muzyki z jej słuchaczami, czyli pozwala na kupowanie muzyki bezpośrednio od twórcy. Nie ma problemu kopiowania. Jeśli ktoś chce posłuchać muzyki, musi zapłacić, ale mniej niż, gdyby musiał płacić jeszcze pośrednikowi. W ten sposób powstaje Internet wartości, gdzie chroniona jest własność intelektualna.

Zastosowanie blockchaina jest niesamowite. Z jednej strony mamy handel elektroniczny, globalne płatności, przelewy, pożyczanie sobie wzajemne pieniędzy bez udziału instytucji finansowej i mikropożyczki. Z drugiej strony mamy zapisywanie praw intelektualnych, własności, dowodów tożsamości, czy programów lojalnościowych. Z trzeciej cały rynek papierów wartościowych, czyli giełdy oraz rynki inwestycji prywatnych, a z czwartej prawa cyfrowe i konta powiernicze. Na razie Blockchain używa się najczęściej do kryptowalut, które oferują prywatność, przejrzystość, system rozproszony i pełną anonimowość.

Zapewnienie anonimowości ma swoją ciemną stronę?

Tak, na początku istnienia Bitcoina, ta kryptowaluta była wykorzystywana do działalności niezgodnej z prawem, dlatego jego akceptacja następowała powoli. Dziś istnieje już bardzo wiele walut, w tym platforma Ethereum, dająca dużo większe możliwości i ciągle anonimowość. Jednak wykorzystanie Ethereum do finansowania kolejnych przedsięwzięć powoduje dużą podaż Etherów i cena nie zmienia się od czerwca, podczas gdy inne waluty mocno zwiększyły swoją wartość.

W ciągu roku kurs Bitcoina wzrósł 10-krotnie, a wolumen transakcji wzrósł 11-krotnie. To oznacza, że Bitcoin jest coraz bardziej akceptowany, coraz więcej ludzi nim handluje. Jednak kwestia zapewnienia prywatności jest ciągle wykorzystywana przez grupy przestępcze, więc w pewnym sensie je wspiera. Trzeba było wymyśleć system, który z jednej strony będzie zapewniał anonimowość, ale z drugiej nie pozwoli jej nadużywać.

Kryptowaluty coraz skuteczniej zastępują tradycyjne pieniądze, więc w 2017 roku rządy rozpoczęły regulowanie tego sektora. DasCoin, łączący zalety i eliminujący wady starego, zamkniętego i kontrolowanego systemu oraz otwartego systemu kryptowalut, może zdominować rynek. Jest następnym krokiem w ewolucji pieniądza i prawdopodobnie najbezpieczniejszą walutą cyfrową, dzięki sieci w pełni uwierzytelnionych użytkowników i portfelowi chronionemu innowacyjnym walidatorem. W dodatku, system nie pozwala na koncentrację własności a więc kontrolę, gwarantując rozproszoną dystrybucję, która zwiększa stabilność.

W dodatku DasCoin stosuje procedury bankowe dotyczące unikania prania brudnych pieniędzy i walki z terroryzmem. Poza tym posiada opartą na blockchainie giełdę dającą płynność i globalny mechanizm tworzenia, przechowywania i sprzedaży wartości, oferuje nowe funkcjonalności, opiera się na dynamicznie rosnącej sieci użytkowników i jest przygotowywany dla ponad 60 milionów punktów sprzedaży. Warto się mu przyjrzeć.

Satoshi Nakamoto ustalił, że wszystkich Bitcoinów będzie 21 mln. To nie jest dużo, biorąc pod uwagę, że na świecie mamy ok. 7,5 mld ludzi. Już teraz 1 Bitcoin osiągnął prawie 7.400 dolarów, a za jakiś czas, bo coraz mniej Bitcoinów jest wydobywanych, może być wart np. 1 mln dolarów. Przecież za tę walutę trudno będzie zrobić zakupy spożywcze w osiedlowym sklepie.

W Polsce wielu ludzi, szczególnie tych niezwiązanych z rynkiem finansowym, nie ma zielonego pojęcia, co to jest kryptowaluta. Jakby Pani im to wytłumaczyła?

Kryptowaluta to pieniądz, który uzyskał wolność. Jest wolny od pośredników i w dużej mierze od regulatorów.

Komu taka kryptowaluta może być potrzebna? Zwykłemu Kowalskiemu, czy może będzie dobra dla przedsiębiorcy?

Każdemu. Korzystając z kryptowalut, jesteśmy w stanie wykonać błyskawicznie przelew między osobami, które znajdują się po przeciwnych stronach globu, nie płacąc przy tym wysokich prowizji. Przelew, który, korzystając ze standardowej bankowości, trwa kilka dni, dzięki technologii blockchain może być wykonany w kilkanaście minut. To jest realny zysk i dla osób fizycznych i dla przedsiębiorców, ponieważ żadna organizacja przez te kilka dni nie blokuje ich pieniędzy.

Wszystko pięknie, ale u nas nie można zapłacić w sklepie kryptowalutą, tak jak w Japonii.

Nie jest to prawda. W Polsce pojawiają się kolejne punkty, w których możemy zapłacić za zakupy, korzystając z krytowalut. Firmy, które na to pozwalają to między innymi: Medicover, T-Mobile, Heyah, Pyszne.pl, Bobby Burger itp. Dzięki łatwo dostępnym narzędziom do integracji z giełdą kryptowalut (np. bitbay.net), wprowadzenie płatności kryptowalutami za oferowane usługi jest stosunkowo proste.

Ale przecież w ostatnim czasie DasCoin nie ma dobrej prasy. Czytamy, że KNF i NBP ostrzegają, że tą kryptowalutą powinny zająć się organy ścigania itd. Przyznam szczerze, że wygląda to trochę jak piramida finansowa, na co zwracają otwarcie uwagę znawcy branży finansowej.

W dużej mierze wynika to z niewiedzy i złych doświadczeń niektórych Polaków w przeszłości oraz lęków potęgowanych grupami interesów, które czują się zagrożone. Tymczasem żadna z alarmowanych instytucji nie znalazła nieprawidłowości w funkcjonowaniu firmy. Natomiast zniszczyć komuś reputację jest bardzo prosto, bo media społeczne odbijają wszystko szerokim echem. W takich sytuacjach cytuję Mahatmę Gandhiego: Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. A na końcu wygrywasz.

Zgłoszenia do tych instytucji oparte są na przekonaniu, że NetLeaders nie sprzedaje żadnego produktu. Nie jest to prawdą. Produktem oferowanym przez NetLeaders są cykle, jednostki operacyjne, które każdy użytkownik będzie mógł wykorzystać do realizacji usług w systemie opartym o autorski blockchain takich jak zaszyfrowane pamięci masowe, usługi wirtualnych sieci prywatnych (VPN), inteligentne kontrakty, prywatne blockchainy lub może przekonwertować je na kryptowalutę DasCoin. Liczba zakupionych cykli jest zależna od rodzaju wykupionej licencji.

No właśnie, a Pani zdecydowała się zostać członkiem rady nadzorczej DasCoin. W razie niepowodzenia można stracić nie tylko pieniądze, ale też dobrą reputację.

Wprawdzie Giordano Bruno spłonął na stosie za głoszenie prawdy (teraz to wiemy na pewno), ale to było w 1600 r. Ponad dekadę temu Jeff Bezos, z którym spotykałam się w Davos, powiedział: Jeśli planujesz innowacje, musisz pogodzić się z faktem, że świat cię nie zrozumie. Dziś jest najbogatszym człowiekiem świata z majątkiem wartym 90 miliardów dolarów. Wg Warrena Buffeta z majątkiem 81,5 miliarda dolarów: Najbardziej skandalicznymi błędami są zaniechania, a nie pomyłki. Znajduję się więc w dobrym towarzystwie.

W biznesie zawsze jest ryzyko, a bez ryzyka nie ma postępu. Wierzę, że nigdy nie przegrywamy w życiu – albo się czegoś uczymy, albo wygrywamy. Ja mam też szczególne podejście do start-upów (nowopowstałych spółek technologicznych), które wspieram od ponad dekady. Sama stworzyłam 20 firm. Wiem jak trudno jest osiągnąć sukces i czego trzeba start-upom, żeby go osiągnąć. DasCoin powstał półtora roku temu, a już jest obecny w większości krajów na świecie. Robi to w sposób (r)ewolucyjny i broni dostępu do systemu przestępcom. Ma ogromną wizję i dużą szansę stania się dominującą walutą świata. Wiem to, bo całe życie pracuję w finansach, każdego roku analizuję setki start-upów i codziennie z nimi współpracuję.

Dlaczego u Was na stronie nie ma ogólnodostępnych informacji, które każdy szanujący się i wiarygodny biznes powinien mieć. „Networkmagazyn” zwrócił uwagę, że ludziom nie wystarczy przecież nazwa samego projektu, żeby czuli się bezpiecznie. A tymczasem nie ma tam informacji formie prawnej, NIP, REGON, kapitał początkowy, adres, telefon, maile itd. „Wszystko co służy do jej namierzenia i zweryfikowania w urzędach. Jeśli tego nie ma zapala nam się w głowie pierwsza czerwona lampka” – słusznie zwrócili uwagę.

Wszystkie dane są dostępne są pod tym adresem. Zwracam również uwagę, że REGON dotyczy polskiego rynku, a przecież mówimy o firmie, która jest podmiotem globalnym (pod linkiem nie ma informacji, o które pytaliśmy. REGON to akronim od Rejestr Gospodarki Narodowej – red.)

Ten sam magazyn zwraca uwagę, że projekt DasCoin to kilka powiązanych spółek. DasCoin, NetLeaders, CoinLeaders, WebWallet, DasFinancial AG. Z kim klient tak naprawdę podpisuje umowę? Komu wpłaca pieniądze?

Nie ma czegoś takiego jak „projekt Dascoin”. DasCoin Limited to podmiot z siedzibą w Hongkongu zapewniający istnienie zarządu i rady nadzorczej, które kierują niektórymi aspektami krypto-waluty zwanej DasCoin. CL Singapore, podmiot z Singapuru, jest członkiem tego globalnego ekosystemu i jest wyłącznym sprzedawcą licencji dla uwierzytelnionej sieci ekosystemu. CL Singapore sprzedaje te licencje pod marką NetLeaders. Te licencje spełniają trzy funkcje 1) uwierzytelniają licencjobiorcę, 2) upoważniają licencjobiorcę do udziału w uwierzytelnionej globalnej sieci i 3) zapewniają licencjobiorcy określoną liczbę jednostek rozrachunkowych, czyli ilości użyć blockchaina, których dokładna ilość zależy od poziomu zakupionej licencji. Wszystkie podmioty działają w celu podniesienia bezpieczeństwa użytkowników i  zwiększenia wartości całego ekosystemu, a ta zbiorowa wartość odzwierciedla się w cenie jednostek DasCoin.

Ale tego już na złą wolę ludzi i grup interesów nie zrzucicie. W DasCoinie przewijają się osoby związane z OneCoinem, który nigdy nie ujrzał światła dziennego. Piramida finansowa i wielka afera. Przecież każdemu rozsądnemu człowiekowi zapali się czerwona lampka. Te same nazwiska, ten sam biznes…

Nie jesteśmy w żaden sposób powiązani z OneCoin. Michael Mathias w oświadczeniu sprostował te spekulacje. Odsyłamy Państwa do publicznych informacji.

Padają też już wspomniane przeze mnie zarzuty, że jesteście piramidą finansową, czyli że zarobią tylko ci na górze, a reszta straci pieniądze.

Mówią to ludzie, którzy nie mają nic wspólnego z sektorem finansowym, a już szczególnie z blockchainem czy kryptowalutami. Ludzie, którzy nie rozumieją produktu i usług oferowanych przez NetLeaders. NetLeaders sprzedaje licencje dające kupującemu odpowiednią, uzależnioną od ceny ilość cykli, które każdy użytkownik może wykorzystać do realizacji usług w systemie opartym o autorski blockchain takich jak zaszyfrowane pamięci masowe, usługi wirtualnej prywatnej sieci (VPN), inteligentne kontrakty oparte o blockchain, czy prywatne blockchainy. Klienci mogą też przekonwertować zakupione licencje na DasCoiny. Poza tym, tylko ci ludzie, którzy zdecydowali się uczestniczyć w marketingu i sprzedaży produktów, ludzie regularnie szkoleni sprzedają te produkty. Cała rzesza ludzi jest klientami NetLeaders, czyli posiadaczami cykli i nie uczestniczy w sprzedaży i jakichkolwiek wynagrodzeniach z tym związanych.

Poza tym, firma ma polskich doradców prawnych, przestrzega polskiego prawa, zgodnie z którym klienci mogą odzyskać pieniądze i oddać licencję, jeśli zmienią zdanie. Od początku funkcjonowania firmy było tylko 0,00035714% zwrotów. Gdzie tu jest piramida?

Według mnie wiarygodni są członkowie rady DasCoina, w której znajdują się były doradca Reagana i Busha, prezes Volvo w Azji, doradca największych spółek w Singapurze, no i ja. Członkowie rady nie mają wątpliwości, uwierzyli w potencjał tego przedsięwzięcia. Chyba wszyscy nie zostali opanowani przez pomroczność jasną i nie stwierdzili gremialnie, że zniszczenie własnej reputacji jest najfajniejszą rzeczą na świecie. Ludzie mający kilkudziesięcioletnie doświadczenie biznesowe nie robią takich rzeczy. Wszyscy wierzymy w, pewnie nieliniowy jak w każdej firmie, proces budowania wartości platformy DasCoina.

Jednak jeżeli będzie można dascoinami płacić w sklepie, to potrzebne będą do tego odpowiednie urządzenia, sklep poniesie koszty.

System płatności zbliżeniowych DasCoin będzie bazował na urządzeniach, w które sklepy już są w większości wyposażone, dlatego sprzedawcy nie będą musieli inwestować swoich środków w nowe terminale płatnicze. Klient z kolei, będzie musiał jedynie zainstalować na swoim smartfonie aplikację dostarczoną przez DasCoin.

Tyle że jesteśmy w sieci. Specjaliści od zabezpieczeń są nie tylko po stronie waszej firmy, ale też po stronie tych, którzy chcieliby ukraść nasze pieniądze.

W Polsce zdarzały się napady na konwoje przewożące pieniądze. W każdym systemie tego typu rzeczy się zdarzają. Jednak technologia blockchaina pozwala na tworzenie znacznie bezpieczniejszych, niż znane do tej pory, systemów transferu pieniędzy. DasCoin wykorzystuje zalety tej technologii, dzięki czemu bezpieczeństwo transakcji jest znacznie większe, niż w standardowym systemie bankowym. System jest tak skonstruowany, aby jedynie posiadacz specjalnego klucza prywatnego mógł decydować o zgromadzonych przez siebie środkach. Sam klucz, dzięki wymogowi wykorzystania sprzętowego walidatora (DasCoin jest jedyną kryptowalutą, która go wymaga) jest prawie niemożliwy do przechwycenia przez hakerów.

Jednak obawy budzi wasz system sprzedaży podobny do tego, który jest np. w Amwayu.

Jest to system sprzedaży bezpośredniej, w której każda z osób, która przyczyniła się do sprzedaży produktu, jest adekwatnie wynagradzana. Krótko mówiąc twórcy DasCoina, tak jak i innych firm stosujących ten system, postanowili pieniądze, które inne firmy wydałyby na reklamę, przeznaczyć na honoraria dla osób aktywnie zajmujących się promowaniem produktu.

W Polsce ten system ma złą sławę.

Każdy system może być wykorzystany w różny sposób, również nieuczciwy. Nie możemy jednak wyeliminować wszystkich kierowców tylko, dlatego że jeden się upił. Są firmy, takie jak Oriflame czy Avon, które wykorzystują podobny system sprzedaży, a którym przecież nikt nie zarzuca nieuczciwości.

Nie chodzi może o nieuczciwość, ale o to, że ludzie na górze tej struktury zarabiają najwięcej, czym niżej, tym niższe zarobki. Ci na samym dole nigdy nie są w stanie dobrze zarobić.

Czy tak nie jest w każdej firmie? Prezes na ogół zarabia więcej niż np. kierowca. Poza tym, akurat w NetLeaders ludzie usytuowani niżej w systemie poleceń mogą zarobić więcej od tych, którzy wprowadzili ich do systemu. Wszystko zależy od ich zaangażowania. Poza tym, nie wszyscy, którzy kupili licencje NetLeaders zajmują się sprzedażą. Część z nich to klienci, którzy skorzystają z oferowanych w ekosystemie produktu i usług.

A jaką wartość ma ten produkt?

Osoby, które nabyły licencje mogą zamienić je na DasCoina, czyli wirtualną walutę. Na przełomie lutego i marca tego roku w przeliczeniu jej wartość wyniosła 4 eurocenty. Na początku października zaczęła działać wewnętrzna giełda DasCoina i pierwsza transakcja wyceniła DasCoina na 33 Eurocenty. Dziś, mimo nagonki medialnej, cena wzrosła do 55 eurocentów. To chyba niezły wynik?

W przeciwieństwie do banków centralnych, DasCoin ma z góry ustaloną maksymalną, stałą ilość (8,6 miliardów) coinów. Jednocześnie coraz więcej ludzi, coraz więcej sklepów i coraz więcej instytucji będzie chciało się DasCoinem posługiwać. Zadziała prawo popytu i podaży. To oznacza, że wartość waluty pójdzie w górę. Czyli ludzie na samym dole struktury dostana większą wartość. Gdzie w tym wszystkim jest piramida, która oszukuje ludzi? Najlepszym dowodem jest, że licencje NetLeaders kupiło ponad 50 tys. osób w 145 krajach.

Co w tym czasie robią banki centralne USA, Eurolandu czy Japonii? Drukują do utraty tchu pieniądze, nazywając to luzowaniem ilościowym. Tu nie ma żadnych ograniczeń. Potem będzie hiperinflacja, później wysokie stopy procentowe. Innymi słowy, banki centralne prowadzą do większego rozchwiania gospodarki. Kiedyś przejrzałam wykresy, z jednej strony stóp procentowych narzucanych przez FED (bank centralny USA), a z drugiej strony poziom inflacji i zawsze bank centralny robił wszystko za wcześnie albo za późno. Jak był wzrost gospodarczy, podnosił stopy procentowe, nawet w czasie, gdy wzrost już się wyczerpywał. W momencie recesji banki centralne obniżały stopy procentowe, w niektórych krajach do minusowych nawet w okresie, kiedy gospodarka już odbijała się od dna. Jesteśmy w tej chwili w takim momencie.

Szerokim echem, i to nie tym pozytywnym, odbiło się seminarium, które organizowaliście w Warszawie. Wielki rozmach, celebryci. Dlaczego organizujecie takie nienajlepsze biznesowe konferencje?

Tę konferencję organizowała zatrudniona firma zewnętrzna. Ja jedynie na niej wystąpiłam. Ta konferencja nie była wcale zła. Błąd leżał w procesie jej przygotowania, a nie w treściach merytorycznych. Pamiętajmy też, że mówimy cały czas o firmach, które powstały 1,5 roku temu i działają w najnowocześniejszym, zmieniającym się na naszych oczach segmencie rynku finansowego. Innowacji tak w technologii jak i w marketingu trzeba się nauczyć. Niech ten pierwszy rzuci kamieniem, kto nigdy nie popełnił błędu.

Zrobiła się z tego afera z udziałem celebrytów.

Kompletnie bezsensownie. Od razu mówiłam, że na taką imprezę nie ma najmniejszej potrzeby zapraszać celebrytów. To był błąd.

Więcej takich imprez nie będzie?

Nie.

 

 

Autor wywiadu: Anna Kaczmarek

Link do wywiadu: http://natemat.pl/222887,anna-hejka-kryptowaluta-to-pieniadz-ktory-uzyskal-totalna-wolnosc

A Ty? Iloma ZERAMI jesteś ???

Poznaj 4 etapy JAK ZACZĄĆ ZARABIAĆ KONKRETNE PIENIĄDZE według Kołcza Majka!

Sprawdź strategię „KNOW ME – LIKE ME – TRUST ME – PAY ME” 🙂

 

 

 

Ucz się od NAJLEPSZYCH  na świecie!

FutureNet Damian Żukiewicz Michał Wawrzyniak

Kołcz Majk i Damian Żukiewicz [FutureNetPortal.com EVENT 2016]

Michał Wawrzyniak

Odbierz książkę Kołcza Majka GRATIS !

Kołcz Majk (Michał Wawrzyniak) to absolutnie TOPOWY, biznesowy trener osobisty w Polsce.

Dzięki szkoleniom, filmom motywacyjnym oraz książkom Michała, dziesiątki tysięcy osób na świecie zmieniło raz na zawsze swoje życie na LEPSZE !

Już teraz zobacz najlpesze filmy tego wspaniałego trenera oraz ➙ odbierz jedną z jego najlepszych książek całkowicie za DARMO.

 

 

Nie jesteś sam. Możesz być z nami w B3TEAM !

Hawaje B3TEAM

Członkowie organizacji #B3TEAM latają na cudowne wycieczki po całym świecie aż 4 razy w roku!

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę odwagi !

Damian Żukiewicz #B3TEAM

Seszele, Madagaskar czy Mauritius? Lecisz na DARMOWE wakacje z B3TEAM?

Na wakacje latamy aż 4 razy w roku!

damian żukiewicz

Nie jesteś sam! Możesz być z nami w #B3TEAM

Z zespołem B3TEAM zyskujesz podwójnie ponieważ zarabiasz na prawdę spore pieniądze w Internecie oraz podróżujesz po całym świecie całkowicie ZA DARMO.

W styczniu lecimy na jedną z wysp ciepłego oceanu indyjskiego. Odwiedzimy Seszele, Madagaskar lub Mauritius.

 

 

Dołącz do nas TERAZ, albo nie dołączaj NIGDY!

Kliknij  TUTAJ i wykonaj kilka prostych kroków.

 

 

 

Damian Żukiewicz

Wakacje ZA DARMO z B3TEAM – Dominikana 2017

Pozdrawiam Cię gorąco, z cudownej Dominikany

Damian Żukiewicz

 

 

Zarabianie w Internecie? Najprostszy sposób, bez sprzedawania i naciągania znajomych!

Podobno zarabianie w Internecie jest łatwe…

Tak! Jest BARDZO ŁATWE, ale jeśli robisz to w prosty sposób!

Nie potrzebne Ci będa szkolenia ze sprzedaży, nie potrzebujesz też spotkań i książek poświęconych MLM (Marketing Sieciowy – Multi Level Marketing).

Jedyne co musisz robić, to pokazywać swoje wyniki i to robisz na codzień..

DAMIAN ŻUKIEWICZ

Jestem ABSOLUTNYM nr 1. na ŚWIECIE w ➙FutureNetPortal.com ➙BitClubNet.org oraz ➙DasDoin.de, dlatego, że nikogo do niczego NIE NAMAWIAM !

 

kasa z neta

Dominikana 2017 – Lataj z nami po całym świecie ZA DARMO #B3TEAM ➙ B3TEAM.org

 

 

 

Chcesz zarabiać w Internecie?

Dołącz do nas TERAZ ➙ B3TEAM.org

 

 

 

 

 

 

 

Ile zarobisz na kopaniu BitCoin z B3TEAM?

Żyjemy w cudownych czasach. To FAKT!

Takich możliwości jak my, nie mieli nasi rodzice czy dziadkowie.

Każdy z nas może zarabiać pieniądze w internecie, bez wychodzenia z domu, bez spowiadania się szefowi i bez ubierania się w niewygodne korporacyjne stroje!

To wszystko o czym mówię, dokładnie przewidział i opisał w swoich książkach z serii „Bogaty Ojciec” Robert Kiyosaki.

Zobacz ile będziesz zarabiał już po 3 miesiącach od momentu kiedy ➙ dołączysz do naszego zespołu #B3TEAM !

Na START otrzymasz 500 PLN !

2 BitCoiny na moim portfelu w 5h !

Jak widzisz na screenie poniżej, już po 5 godzinach od zlecenia wypłaty pieniędzy zarobionych na kopaniu BitCoin, 2 BitCoiny zostały wysłane na moje konto.

zarobki BitCoin BitClubNetwork

BitClubNet.org wysyła zarobione pieniądze w 5h od zlecenia wypłaty!

 

 

Zaraz po otrzymaniu Bitcoinów, przelałem je na BitBay i wypłaciłem w gotówce w PESO DOMINIKAŃSKICH

 

 

B3TEAM Dominikana 2017

Damian Żukiewicz

Dominikana 2017

B3TEAM Dominikana

Lataj z nami 4 razy w roku za DARMO – Dołącz do #B3TEAM TERAZ

 

 

Nie ZADAWAJ PYTAŃ, bo NIGDY NICZEGO NIE OSIĄGNIESZ..

DZIAŁAJ !

Dołącz do B3TEAM TERAZ

 

 

 

50 FUTURO coin + Pula wydobywcza BitCoin $500 GRATIS !

Na poniższym filmie pokaże Ci jak otrzymać aż 50 FUTURO coin od FutureNet oraz pulę wydobywczą BitCoin (wartość $500) ode mnie!

 

 

Na początku wykonaj wszystkie czynności opisane na powyższym filmie. 

Linki do rejestracji ➙ znajdziesz TUTAJ 

 

 

Po wykonaniu wszystkich czynności, skontaktuj się ze mną za pomocą prywatnej wiadomości w portalu FutureNet lub emailem.

B3TEAM

Keflavik, Islandia 2017 – Damian Żukiewicz

Pozdrawiam Cię serdecznie

Damian Żukiewicz

 

 

 

 

 

Wizyta w kopalni BitCoin na Islandii (Keflavik) – BitClub Network

31 października 2017 roku liderzy organizacji B3TEAM (Mariusz Pelczarski, Dominik Barzyk oraz Michał Sołtysek) odwiedzili i zobaczyli na własne oczy kopalnię BitCoin (oraz innych kryptowalut) na Islandii.

W kopalni byłem oczywiście i ja oraz moja żona Kasia, a to co zobaczyliśmy na żywo w ogromnej hali położonej tuż przy lotnisku w Keflaviku, zaskoczyło nas bardzo pozytywnie.

Mariusz Pelczarski, Damian Żukiewicz, Kasia, Dominik Barzyk, Sołtysek Michał

Ekipa B3TEAM. Kopalnia BitClub w Keflavik na Islandii

To co rzuciło się w oczy każdemu z nas na samym początku to fakt, że kopalnia BitClub Network jest bardzo dobrze chroniona i zabezpieczona przez dostępem niepowołanych osób.

Wszędzie spotykaliśmy ochroniarzy i pomimo tego, że był z nami właściciel kopalni Russ Medlin, to i tak każdy z nas był cały czas obserwowany.

Na moje oko, w hali znajduje się sprzęt warty dziesiątki (jak nie setki) milionów dolarów.

Hala kopalni BitCoin. Islandia – 31 październik 2017

W środku panuje sterylna czystość, a regały wysokie na kilka metrów wypełniają przestrzeń hali w około 70%. Podczas gdy na zewnątrz temperatura powietrza wynosiła jakieś 5’C to w środku było już bardzo ciepło i bardzo głośno. Tak głośno, że aby porozmawiać musieliśmy sobie krzyczeć do ucha.

Ze względu na bezpieczeństwo inwestorów (osób, takich jak my, które posiadają udziały w kopalni BitClub), nie mogliśmy wnosić do środka żadnego sprzętu elektronicznego, którym moglibśmy robić zdjęcia czy nagrywać filmy.

Hala bitclub na Islandii. Żukiewicz, Pelczarski, Barzyk, Sołtysek

BitClubNetwork. Islandia.

Był z nami jeden wyznaczony fotograf i to on robił nam zdjęcia wewnątrz hali (kopalni).

Atmosferę w kopalni dobrze oddaje film zamieszczony poniżej. Pochodzi on z innej kopalni kryptowalut, ale atmosfera panująca w kopalni BitClub jest bardzo podobna. W naszej kopalni regały z koparkami są znacznie wyższe (wysokość 4-5m) niż w kopalni, którą możesz zobaczyć na video poniżej.

 

 

 

Lokalizacja kopalni BitClub

Na screenach poniżej możesz zobaczyć dokładną lokalizację kopalni kryptowalut BitClubNetwork.

Lokalizacja kopalni BitClub. Islandia, Keflavik

Zdjęcia satelitarne. Kopalnia BitClub Network. Islandia, Keflavik

 

 

 

Chciałbyś zarabiać na kopaniu BitCoin?

➙ Zapoznaj się dokładnie z wszystkimi informacjami TUTAJ, a potem skontaktuj się ze mną.