W co zainwestować 1,500 zł. – Jak zacząć inwestować?

Otrzymuje wiele wiadomości prywatnych (PW) od użytkowników naszego forum inwestycyjnego, czyli forum Przyjaznych Inwestorów. Pytacie mnie o początki w inwestowaniu, o to co najlepiej zrobić żeby zarobić, jak zacząć, na co uważać przy starcie, itp.

Przez ostatnie kilka lat próbuje pomóc Wam w osiągnięciu finansowej wolności jak tylko mogę, wykorzystując zdobyte przeze mnie doświadczenie. Oczywiście to co piszę, co radzę, to tylko moje własne zdanie, które jest najczęściej odmienne od zdania „doradców finansowych z dyplomem”. Niech moje rady będą tylko wskazówką i mobilizacją do działania. Im szybciej zaczniesz coś robić, tym szybciej znajdziesz sposób na najlepsze inwestycje.

Praktyka jest najważniejsza w każdej dziedzinie życia. Wyobraź sobie chirurga, który od 10 lat studiuje  medycynę, siedzi i uważnie słucha profesorów na wykładach, czyta najlepsze książki medyczne, lecz nie trenuje „krojenia” na żywym ciele. Dałbyś się mu pokroić? Ja nieeeeeeee…..

Doświadczenie = SUKCES !

 

W kategorii „pytanie = odpowiedź” tego bloga, będę odpisywał na niektóre pytania jakie mi zadajecie pisząc do mnie na PW forum Przyjaznych Inwestorów. Odpowiadam publicznie (a nie jak dotychczas prywatnie), żeby za jednym razem „pomóc” wielu osobom, a nie tylko autorowi pytania.

OK, zaczynam, bo jak zwykle się rozgadałem…

 

Oto pierwsze pytanie, zadane 13 marca 2012r.

„Witam jestem tutaj nowym forumowiczem, zarejestrowałem się wczoraj na forum i bardzo się ciesze ze to zrobiłem. Przeglądając forum zauważyłem ze jesteś bardzo aktywny (zaciekawiły mnie twoje posty o monetach i inwestowaniu w nie.

Chciałbym się poradzić Ciebie – mam luźne 1.500zł i chciałbym je jakoś godnie zainwestować. Możesz mi jakoś pomoc lub udzielić jakiejś rady?? 

pozdrawiam”

 

cześć

Sorry ze tak późno odpisuje… Mam po prostu dosłownie milion spraw na głowie, jestem w ciągłej podróży, itd…

Chętnie porozmawiam z Tobą tutaj na blogu o inwestycjach.
Po ponad 10 latach doświadczeń w inwestowaniu i prowadzeniu biznesu, mogę Ci z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że najwyższą stopę zwrotu możesz osiągnąć inwestując we własny biznes. Dlaczego? Dlatego, że swój biznes możesz kontrolować, możesz go ulepszać, zmieniać, dostosowywać do konkretnej sytuacji, itd.

Inwestując w akcje, lokaty, złoto czy monety kolekcjonerskie, możesz się tylko modlić i czekać na wzrost wartości inwestycji. Moje inwestycje w podobne instrumenty kończyły się bardzo często stratą..

Jeśli natomiast masz plan inwestowania (odkładania) pieniędzy na emeryturę (ja realizuje taki plan), to polecam Ci inwestycje w metale szlachetne (zloto , srebro w sztabkach lub (i) w monetach bulionowych).
Powiem Ci też, że lepiej będzie jak zainwestujesz w cokolwiek, niż jak w ogóle nie zainwestujesz (tak robi 91% Polaków) – mówią oni, że zaczną inwestować jak będą mieli pieniądze.. Kończy się to tym że przechodzą na emeryturę i do śmierci siedzą już tylko w domu, żyjąc bardzo skromnie i wielkim smutku.

Tak samo bardzo ważne jest żeby kiedyś stracić jakieś pieniądze (stracić przy inwestowaniu na małych kwotach). Tak na prawdę nie będzie to strata, tylko lekcja dzięki której kiedyś jak będziesz obracał dużymi pieniędzmi, nie popełnisz już błędu i nie stracisz tych dużych pieniędzy.

Aktualnie odkładam (regularnie)  pieniądze na emeryturę w funduszu inwestycyjnym, sztabkach i monetach złotych i srebrnych oraz w nieruchomościach. Inwestowanie w fundusze inwestycyjne nie jest zbyt inteligentnym sposobem na gromadzenie kapitału na przyszłość (nie mamy nad tym kontroli) ale jest znacznie znacznie lepsze niż nie robienie niczego. U mnie ten fundusz pełni rolę typu „jak się uda to dobrze zarobię, a jak się nie uda to nie będę płakał”.

Co do złota i srebra to kupuje małe sztabki i trzymam je u siebie. Inwestowałem tez do niedawna na BullionVault.pl ale jakoś pewniej się czuję kiedy mam te kruszce u siebie.

Najbardziej natomiast skupiam się na nieruchomościach, a to dlatego, że staje się ich właścicielem posiadając max. 10% ich wartości (a czasami nie posiadając żadnej gotówki). Kupuje je na kredyt, następnie wynajmuje i czynsz pobierany od najemców spłaca mi raty kredytu i pokrywa inne koszty związane z nieruchomością. Po 15-30 latach kredyty na nieruchomości zostaną spłacone (nie narobię się przy tym – Najemcy spłacą moje kredyty), a czynsze z wynajmu będą dawały mi naprawdę duże przychody. Po przejściu na emeryturę będę miał świadomość, że nie zarabiałem na nią ciężko pracując.

Żeby zapewnić sobie godną emeryturę dodatkową korzystając np. z lokaty bankowej, złota czy akcji musiałbym co miesiąc wydawać pieniądze na zakup tych instrumentów finansowych, przez co moje życie nie byłoby tak piękne jakie jest aktualnie 🙂

Oczywiście wszystko co napisałem powyżej, jest przedstawione w wielkim skrócie i uproszczeniu. Radzę Ci także czytać minimum 1 książkę miesięcznie. Jakie książki polecam? Wszystkie z serii BogatyOjciec.info (czytam je już chyba od 10 lat – każdą z nich przeczytałem minimum 3-10 razy). Polecam też „Jak pomnożyć źródła swoich przychodów”. Przeczytaj także książkę Bartosza Nosiadka „Zarabianie PRAWDZIWYCH pieniędzy” – koleś jest młody a wiele już osiągnął, jest szczery i skromny, a przede wszystkim jest praktykiem i potrafi przekazać swoją wiedzę. Polecam też spotkanie z Bartkiem, np. podczas szkolenia jakie organizuje – są tanie i bardzo bardzo dobre (bez ściemy i lania wody) – Bartek przedstawia wszytko na przykładach z jego realnych inwestycji.
Musisz przeczytać też „Bogaty albo Biedny…” autorem jest T. Harv Eker (książeczka mega – czytam ją na okrągło).

Wiedza jest 10 razy ważniejsza niż wygrana 1 miliona złotych na loterii.
Praktyka jest 400 razy ważniejsza niż wygrana 10 milionów złotych na loterii.
Czytaj i praktykuj, nie potrzebne Ci są wielkie pieniądze na start. Zrób sobie nawyk odkładania po 50 zł. miesięcznie na lokatę, 50 zł. na fundusz, 50 zł. na złoto-srebro. Robisz to po to, żeby inwestowanie (odkładanie) na przyszłość było dla Ciebie jak oddychanie. Jeśli będziesz miał nawyk i będzie on dla Ciebie czymś bez czego nie potrafisz żyć, to NA PEWNO ODNIESIESZ SUKCES !
Oczywiście później będziesz już inwestował zgodnie ze swoją wiedzą i przekonaniami. Zacznij od tego co Tobie napisałem, a za rok lub dwa, już sam zdecydujesz co zrobisz dalej.

Co jeszcze? Bądź hojny! Zostawiaj napiwki, nie oczekuj rabatów przy zakupach rzeczy codziennej potrzeby, nie szukaj tańszych sklepów spożywczych, itd. Większość „doradców” powie Ci żebyś robił dokładnie na odwrót. Jeśli ich posłuchasz będziesz żył tak jak oni. Przez całe życie, będziesz sprawdzał i porównywał ceny mleka w spożywczaku, będziesz robił kilometrowe trasy i tracił bezcenny czas na to żeby „zarobić” (zaoszczędzić) 10 zł. Jeśli będziesz to robił, to będzie to Twoim życiem – będziesz „biedny”, będziesz narzekał na premiera, rząd i obwiniał innych ludzi za swoje niepowodzenia, będziesz niezadowolony z życia. Na prawdę doskonale wiem co mówię. Radzę posłuchać mojej rady. Nie będę rozwijał tego tematu i tłumaczył dlaczego tak się dzieje, bo nie pora teraz na to.. Uwierz i zaufaj mi, a podziękujesz mi kiedyś.

Ok. Kończę już bo późno. Odpisz mi proszę tutaj pod postem, pogadamy jeszcze jeśli masz ochotę.

Pozdrowionka

Damian Żukiewicz

Pierwszy przetarg

Znowu trochę nietypowo, ale chyba o to chodzi… A chodzi o to żeby poznać sposoby inwestowania w praktyce.

Jest 12:16, środa 27 czerwca 2012r. Siedzę na podłodze w korytarzu spółdzielni mieszkaniowej w Bytomiu. Właśnie odbywają sie licytacje (przetargi) na mieszkania z zasobów spółdzielni. Za kilka minut rozpocznie sie licytacja jednej z nieruchomosci, którymi jestesmy zainteresowani. Pisze jestesmy bo do licytacji podchodzę z Mariuszem, z którym przed ponad miesiącem kupiliśmy juz pierwsza wspólna nieruchomość inwestycyjną w Bytomiu.

Mieszkanie, które bedzie zaraz….. cdn.

…no i skończyło się tak, że wzięliśmy udział w 2 licytacjach, ale nie wygraliśmy żadnej z nich. To,  że nie wygraliśmy nie sprawiło, że poczuliśmy się przegrani, wręcz przeciwnie, wygraliśmy. Przed zakupem dokładnie założyliśmy do jakiej kwoty licytujemy i dotrzymaliśmy słowa, chociaż emocje próbowały zbić nas z tropu.

Mario napisz coś w komentarzu odnośnie tej naszej akcji bo ja w trasie jestem i za bardzo bateria nie jest naładowana.