Zwolnij swojego szefa. Zbuduj aktywa i zarabiaj 15 x więcej niż na etacie!

Największym finansowym problemem większości z nas jest to, że jeśli nie ma nas w pracy, to po prostu nie zarabiamy. Jeżeli jesteś w takiej sytuacji, a chcesz to zmienić koniecznie pomyśl nad źródłem dochodu pasywnego.

palmy-wolnosc-finansowa-damian-zukiewicz

Czym jest dochód pasywny? Najlepiej wyjaśnia to Robert Kiyosaki w książce „Biznes XXI wieku” i „Kwadrant przepływu pieniędzy”. Polecam Ci przeczytanie tych książek i polecenie ich swoim znajomym. Dlaczego polecam książki Roberta Kiyosaki? Jeśli ich nie przeczytasz to i tak tego nie zrozumiesz.

Moimi słowami, dochód pasywny, to taki dochód, który płynie do Ciebie nawet wtedy kiedy już nie pracujesz, np. wynajmujesz mieszkanie, które kupiłeś (za gotówkę lub wziąłeś kredyt na jego zakup) i wyremontowałeś. Inny przykład to zbudowałeś lub kupiłeś dużą firmę w której zatrudniasz osoby zarządzające, które nią kierują. Dochód pasywny jest też wtedy kiedy napiszesz książkę czy zaśpiewasz jakiś hit, który sprzedaje się bardzo dobrze. Możesz też napisać oprogramowanie na komputer lub stworzyć jakiś portal internetowy, który zarabia pieniądze bez Twojego udziału.

Zauważ, że w każdym z tych przykładów ma miejsce schemat: na początku wykonujesz dużą pracę – pracujesz za darmo i bez pewności otrzymania zapłaty, ale jak już zakończysz pracę (np. kupisz mieszkanie, wyremontujesz je, umeblujesz i wynajmiesz) to zaczynasz otrzymywać przychody już bez konieczności codziennego pracowania.

Pracowanie „za darmo” i pozbycie się „pewności” otrzymania wynagrodzenia jest konieczne do tego, żeby zostać WOLNĄ FINANSOWO osobą. Prawie każdy bogaty człowiek na początku pracuje za darmo i nie potrzebuje natychmiastowego wynagrodzenia, ale w rezultacie otrzymuje dochody, które płyną do niego wielkim, nieprzerwanym strumieniem.

Biedni ludzie (mentalnie biedni), to osoby, które chcą za wszelką cenę i jak najszybciej otrzymać zapłatę za wykonaną pracę. Ludzie Ci zadowalają się wypłatami tak marnymi jak np. 3,000 zł. (trzy tysiące złotych) miesięcznie i są gotowi poświęcić całą wolność z którą przyszli na ten świat, tylko dlatego, że mają pewność otrzymania wypłaty każdego miesiąca. To straszne, że takiego postępowania uczy się dzieci w szkołach i co gorsze w domach.

Rodzice i nauczyciele radzą młodym ludziom: „Idź do szkoły, dobrze się ucz, nie sprzeciwiaj się, wykonuj posłusznie polecenia innych, a w zamian znajdziesz dobrą pracę na całe życie„. To jest „racjonalne” myślenie. Tak myślą prawie wszyscy, więc to musi być dobre..

Dlatego właśnie ponad 90% ludności świata jest tak wytresowana, że nie sprzeciwia się pracowaniu przez 11 miesięcy w roku. Godzą się na to, że to ich szef mówi im kiedy, z kim i gdzie mają pracować, ile zarabiają i kiedy mogą iść na urlop.

To jest straszne, ale ludzie całe życie spędzają w pracy dla kogoś, a swoją starość oddają w ręce nieudolnego, państwowego systemu emerytalnego, który mam nadzieję zbankrutuje jak najszybciej – może wtedy ludzie się przebudzą, przestaną wierzyć w to, że ktoś się nimi zaopiekuje i wezmą swoje życie w swoje ręce.

Dlaczego ci ludzie nie obudzą się już teraz? Co robią te osoby dzisiaj? Przecież już mogą zacząć zmieniać swoje życie na lepsze! 

Te osoby dzisiaj siedzą przed telewizorem. Oglądają serial „Dlaczego ja?” i „Trudne sprawy” po to, żeby dać sobie dowód na to, że inni mają jeszcze gorzej. Ci ludzie spędzając po 5h dziennie w internecie, obserwując to co dzieje się w życiu innych.

Powiem Ci, że sam mam wielu takich znajomych. Ostatnio spotkałem kolegę ze szkoły i okazało się, że on wie dokładnie co robiłem przez ostatnie 30 dni. Wie gdzie byłem, z kim byłem i po co tam byłem. Obserwował wszystko na moim profilu na FaceBook i na tym blogu. Jednak ja ani razu nie widziałem jego LIKE’a przy moich postach (to jest obserwowanie z ukrycia).

Tacy ludzie zamiast pracować oglądają filmy (YouTube) i czytają wpisy ludzi lepszych od siebie i żeby znowu się dowartościować, hejtują każdy wpis. Takie wpisy możesz znaleźć dosłownie na każdej stronie internetowej, pod każdym tekstem (pewnie pod tym tekstem też będzie HEJT).

To jest właśnie miejsce nieudaczników. Ich miejsce jest właśnie tam nisko, w komentarzach do życia innych.

 

 

Zadaj sobie teraz pytanie! Czy zarabiasz cały czas? Tzn. czy masz ciągły dochód, pomijając pozorne bezpieczeństwo na etacie, emeryturze, zasiłku…

Nie musisz zmieniać zawodu – możesz robić, to co dotychczas i dodatkowo zarabiać, a w dłuższej perspektywie stworzyć biznes, będący Twoim głównym źródłem utrzymania.

Każdy z nas na początku nie jest przekonany do nowych, nieznanych nam sposobów na zarabianie pieniędzy, np. marketingu sieciowego, społeczności konsumenckich, zarabiania przez internet itp. Nawyki i opinia społeczna uwarunkowały nas, że TANIO sprzedajemy swoje 8 godzin życia – każdego dnia, każdego tygodnia, każdego miesiąca, każdego roku, a w rezultacie przez całe życie…

Woda w kranie, prąd w gniazdku, raty kredytów – to zobowiązania, których nie interesuje czy pracujemy 8, 12, czy godzinę dziennie. One przyrastają 24 godziny na dobę!

Czy można zrobić tak, że Twoje dochody będą płynęły nieustannie przez 24 godziny na dobę?

Można!

 

Czy chcesz zarabiać dobre pieniądze w czasie kiedy śpisz, podróżujesz, spędzasz czas z rodziną, a nawet wtedy jak już całkiem przestaniesz pracować?

Jeśli chcesz, to najpierw musisz się pozbyć DURNEGO myślenia jakie pewnie siedzi w Twojej mądrej głowie.

 

 

Bogaci budują sieci, reszta szuka pewnej i bezpiecznej pracy na etacie..

kiyosaki-mlm

 

Pozbycie się przyzwyczajeń nie jest łatwe i pewnie przez pierwsze miesiące w Twojej głowie toczyć się będą nieustanne walki pomiędzy starym durnym myśleniem (praca dla kogoś za natychmiastowe niskie wynagrodzenie) a myśleniem w sposób jaki myślą na prawdę bogaci ludzie tacy jak Warren Buffett, Robert Kiyosaki, Donald Trump czy Bill Gates, którzy to pracują tworząc aktywa dla siebie i swoich rodzin. Aktywa, które w przyszłości generują ogromne pieniądze im i następnym pokoleniom.

Ludzie Ci na początku bardzo ciężko pracująza darmo” czyli zachowują się wprost przeciwnie niż znaczna większość społeczeństwa, ale to właśnie Ci pierwsi żyją PEŁNIĄ ŻYCIA i mogą je przeżywać dokładnie tak jak sobie zaplanują. Pozostali spędzają życie na pracy na etacie. Poświęcają praktycznie całe dorosłe życie (okres od 25-go do 67-go roku życia) na wykonywanie poleceń swojego szefa.

Czy to jest ŻYCIE wysokiej jakości? Ja uważam, że nie, ale pamiętaj, że ja i ludzie, którzy myślą podobnie, to tylko mała garstka ludności świata. Nie łatwo jest żyć z poglądami skrajnie innymi niż pozostali mieszkańcy Ziemi, ale możesz mieć 100% pewność, że tłum zawsze się myli, że „barany” zawsze idą na „rzeź”. Baranami rządzi psychologia tłumu i dlatego zawsze zostają „ogolone”.

Robiąc to samo co większość ludzi, masz wielkie szanse na to, że będziesz miał życie dokładnie takie same jak ta większość.

 

 

IMG_2104

Jeśli TERAZ czegoś nie zmienisz, nie zaczniesz zmiany od razu choćby od umówienia się ze samym sobą, to już nigdy tego nie zrobisz.

Zawsze będziesz miał wymówkę żeby przełożyć zmiany na później, tylko, że to „później” nigdy dla Ciebie nie nadejdzie. Twój życiowy partner, Twoi znajomi, rodzice i ludzie gadający do Ciebie z telewizora, będą Cię umacniać w przekonaniu, że większość ma rację. Będą Ci mówić, że praca na etacie jest bezpieczna, bo masz zagwarantowaną wypłatę, urlop i świadczenia na wypadek choroby.

Jeśli przekonują Ciebie takie argumenty, to nie rób nic, niczego nie zmieniaj. Twoje życie będzie przewidywalne. Będzie przebiegało w podobny sposób jak życie pozostałych pracowników.

To przecież bardzo wygodne, bo zawsze wiesz kiedy rano masz wstać (bo musisz zameldować się w pracy o określonej godzinie), wiesz co będziesz robił w pracy (bo szef Ci powie), wiesz z kim będziesz pracował (też szef o tym decyduje), wiesz kiedy pojedziesz na wakacje (szef da Ci pozwolenie na skorzystanie z urlopu raz w roku), wiesz też dokładnie ile co miesiąc zarabiasz (szef ustala ile płaci Tobie i pozostałym pracownikom). Wszytko wiesz, bo ktoś inny Ci to powie. Twój właściciel (człowiek dla którego pracujesz) zaplanuje Ci Twoje życie. Jest prosto. Nic tylko żyć.

 

 

 

jak nie przejmować się opinią innych

Jeśli choć w małym stopniu sprowokowałem Cię do myślenia, to cieszę się bardzo, bo już odniosłem mały SUKCES.

Pragnę, żeby więcej ludzi na świecie było WOLNYMI ludźmi, i mogło ŻYĆ PEŁNIĄ ŻYCIA.

Jeżeli już rozumiesz, że to co teraz robisz nie jest tym czego pragniesz, zachęcam Cię do lektury książek Roberta Kiyosaki (zacznij od „Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec” oraz „Biznes XXI wieku„). Po ich kilkukrotnym przeczytaniu i wdrożeniu w swoje życie choć części rad Roberta, możesz być pewny, że będziesz szczęśliwszym, bogatszym (finansowo) i co najważniejsze WOLNYM człowiekiem !

 

 

Jeśli już teraz wiesz, że chcesz stworzyć dla siebie i swojej rodziny źródło DOCHODÓW PASYWNYCH, skontaktuj się ze mną, napisz email.

Niczego się nie obawiaj. Nie będziesz dla mnie pracował. Ja nienawidzę koncepcji „pracy na etacie”. Pracowałem przez kilka lat dla kogoś, a całkiem niedawno zatrudniałem też kilka osób i wiem na 100%, że jedno i drugie nie jest zgodne z moją życiową filozofią. 

Wiem, też doskonale, że najlepszym sposobem na zarabianie prawdziwych pieniędzy jest WSPÓŁPRACA na zasadzie DOBROWOLNEGO PARTNERSTWA. 

Marzy mi się taka współpraca, kiedy to osoby, które współpracują mają takie same szanse na sukces w ramach podjętych działań, bez względu na to czym się dotychczas zajmowały, jakie mają wykształcenie czy jaki jest ich obecny stan majątkowy. 

 

 

Pozdrawiam Cię serdecznie, i mam nadzieję, że się spotkamy i porozmawiamy na żywo, a może zostaniemy prawdziwymi partnerami w dużym Biznesie.

Damian Żukiewicz

 

PS. Pozdrowienia dla hejterków:) Zapraszam Was serdecznie do filmu „Jak nie przejmować się opinią innych” – to dla Was ten film kochani:)

Duże pieniądze w Internecie

Witaj nad ranem 🙂

Od kilku miesięcy nie siedzę już na kompie. Postanowiłem zakończyć harówkę z mBankiem i innymi programami partnerskimi w ramach eBiznesu. 

Dostałem od Was kilkadziesiąt maili z pytaniami w stylu „Jak zarabiać w internecie„, i wiem, że szukacie magicznego sposobu na szybkie zarobki, a ja takiego nie mam.

Krótko tylko wyjaśnię tym, którzy jeszcze nie wiedzą, że zanim zacząłem zarabiać w mBanku te większe kwoty (30,000 – 80,000 zł. miesięcznie), to wydałem na „naukę”, testy, błędy, strony www, nietrafione reklamy, itp. około 300,000 zł. (trzysta tysięcy złotych) a może i 2 razy więcej! Były to pieniądze pożyczone z banku lub od powiedzmy znajomych. Pieniądze te nadal oddaje i płacę duże odsetki.

Teraz kiedy zarabiam w internecie, to każdego miesiąca wydaję na reklamę średnio 50,000 zł. (pięćdziesiąt tysięcy złotych).

Nikt z Was nie jest w stanie zaryzykować i wziąć kilka setek tysięcy złotych z banku i „bawić” się w eBiznes, a każdy oczekuję, że dam mu receptę na SUKCES.. To jest  chore jak dla mnie. Może to ja jestem chory 🙂

Jeśli więc chcesz szybko i bez stresu zarabiać w internecie to mój eBiznes jest na sprzedaż (1,2 mln zł.). Możesz też kupić udziały, np. 25% mojego eBiznesu za jakieś 400,000 zł. Będziesz miał gotowy, działający kombajn, który będzie Ci dawał jakieś 50,000 zł. (lub znacznie więcej) zysku co miesiąc.

Jeśli nie masz pieniędzy i boisz się przebywania w strefie dyskomfortu (ja przebywam w niej nieustannie od około 8 lat) to buduj sobie biznes sam od podstaw. Daję 98%, że Ci się nie uda. Nie mówię tego bo jestem zarozumiały. Mówię to, bo znam już rzeczywistość.

Oczywiście może uda Ci się bez inwestowania pieniędzy zarabiać jakieś 1,000 – 4,000 zł. na miesiąc, ale wiem, że nie będą to dziesiątki czy setki tysięcy złotych.

Chciałbym tutaj zakończyć moje opowieści o eBiznesie. Proszę, nie piszcie do mnie więcej maili za zapytaniami o „zarabianie w internecie”, są książki na ten temat pisane przez ludzi, którzy w internecie nie zarabiają i to właśnie one (te książki) są odpowiednie dla Was.

 

i jak? Chcesz zarabiać ze mną polecając produkty? Chcesz zarabiać 10,000 – 50,000 zł. miesięcznie w marketingu rekomendacyjnym?

Napisz do mnie TERAZ i nie pytaj kolegi, mamy czyt żony co o tym sądzi, bo ona pewnie powie Ci, że to nie działa 🙂

 

Pozdrawiam

Damian Żukiewicz

 

Nie czekaj na idealny moment, bo zabraknie Ci życia


Jest 22 lipiec. Wczoraj podpisałem umowę na 2 kolejne mieszkania w inwestycji „Legnicka Street„.

Zrobiłem to pomimo tego, że nie mam dziś w kieszeni tych 10% wartości mieszkań, które muszę wpłacić developerowi w ciągu 30 dni.

Piszę o tym dlatego, żebyś wiedział, że jeśli w coś wierzę i mam plan, to go realizuję pomimo tego, że aktualnie nie czuję się z tym komfortowo.

Gdybym czekał do idealnego momentu, to nigdy bym się nie doczekał..

Pozdrawiam

Damian Żukiewicz