Archiwum kategorii: Bez kategorii

FutureNet Webinar 20.04.2017- podsumowanie!

Przegapiłeś ostatni webinar na temat FutureNetPortal.com oraz FutureAdPro, który odbył się 20 kwietnia 2017 roku? Nic nie szkodzi! W poniższym video zobaczysz skrót najważniejszych informacji, które zostały przedstawione na tym webinarze przez właścicieli portalu.

Sprawdź najnowsze informacje na temat obecnej sytuacji FutureNetPortal.com oraz planów rozwojowych firmy m.in.

  • nowa aplikacja mobilna,
  • dodatkowe źródła finansowania firmy,
  • otwarcie nowego biura FutureNet na Ukrainie,
  • otwarcie kawiarni w Warszawie,
  • otwarcie portalu na nowe wschodnie rynki (Chiny),
  • innowacyjny program leasingowy,
  • kryptowaluta FuturoCoin,
  • wypłata w złocie.

 

FutureNetPortal.com najbardziej stabilny program na rynku !

A poniżej możecie zobaczyć już webinar w całości:

Program FutureAdPro obchodzi swoją pierwszą rocznicę. Jest to obecnie najstabilniejszy program na rynku, w którym od uruchomienia nie było żadnych zmian w zasadach funkcjonowania programu i z pewnością zostanie tak przez kolejne lata.

5 % zysku w miesiąc ! Skuteczna reklama Twojego biznesu w internecie.

Jak działa platforma FutureNet?

→ Chcesz wiedzieć więcej o portalu społecznościowym FutureNetPortal.com i sposobach na zarabianie w Internecie z pierwszej ręki?

Więcej szczegółowych informacji o nowej kryptowalucie FuturoCoin i platformie FutureNet znajdziesz na moim blogu  TUTAJ

Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec Robert Kiyosaki

Odbierz także → GWARANTOWANY BONUS 200 zł. + książki na START, dzięki któremu znacznie szybciej osiągniesz przychody pasywne na poziomie minimum 3.000 zł. miesięcznie z pracy w Internecie.

 

 

 

Nie jesteś sam, możesz być z nami w B3TEAM !

Jak dołączyć do B3TEAM?

Dołącz do B3TEAM – Napisz do mnie prywatną wiadomość

Nasz zespół B3TEAM to grupa wsparcia, która POMOŻE TOBIE rozpocząć inwestycje w internecie. Dzięki nam Twój start będzie bardzo prosty i przyjemny.

 



Nota prawna. Ryzyko inwestycyjne.

Strona internetowa ZUKIEWICZ.com to prywatny blog poświęcony edukacji finansowej.

Informacje zawarte na tej stronie mają wyłącznie charakter informacyjno-edukacyjny. Nie stanowią „rekomendacji” w rozumieniu przepisów zawartych w Rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 19.10.2005r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych lub ich emitentów (Dz. U. z 2005r. Nr 206, poz. 1715).

Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie treści zawartych w materiale jak i jakichkolwiek materiałach instruktażowych.

Przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej w Internecie zapoznaj się z zasadami użytkowania niniejszego bloga.

1000 bezpośrednich Partnerów Biznesowych FutureNet

11 marca 2017 (po 11 miesiącach od mojej rejestracji w portalu) do mojego bezpośredniego zespołu FutureNet dołączył tysięczny, aktywny użytkownik.

damian żukiewicz futurenet

Tysięczny partner Biznesowy w FutureNetPortal.com

 

Dołącz do FutureNet dziś i odbierz 200 zł. na START.

 

 

10 problemów, których mieć nie musisz – Mateusz Grzesiak

mateusz-grzesiak-damian-zukiewicz
Ludzie próbują rozwiązać problemy, których nie ma, opowiadając historie, które nigdy się nie wydarzyły, i szukając rozwiązań, które nie są potrzebne.

Oto 10 problemów, których nie ma, a które ma większość ludzi. I nie musi ich mieć. Artykuł został już opublikowany na moim blogu, ale na prośbę wielu z Was postanowiłem go przypomnieć.

 

1. Co pomyślą o mnie inni?

Nie wiesz i w 99% przypadków nie będziesz wiedział, bo ani nie jesteś telepatą, ani nie masz wpływu na myśli innych osób. Zajmowanie się sprawami, które są poza Twoją kontrolą, frustrują z samego faktu braku tej kontroli niż z rzeczywistego cierpienia, które ten problem powoduje. Przykładowo wyobrażasz sobie, co myśli o Tobie współpracownik, którego widzisz może raz w tygodniu, z którym nie masz głębszej relacji i który w gruncie rzeczy mało Cię obchodzi. Parafrazując zasadę Pareto (według której 20% pracowników generuje 80% przychodów firmy), można powiedzieć, że 1% ludzi w naszym życiu jest odpowiedzialnych za 99% negatywnych emocji. Dodatkowo działa tutaj mechanizm projekcji – wyobrażamy sobie, co kto o nas mówi, nie wiedząc, że są to nasze własne osądy na nasz temat. Udowodniono, że osoby przestraszone postrzegają inne jako groźniejsze, niż są w rzeczywistości, a uległe – za bardziej dominujące. Rozmawiamy więc sami ze sobą, obwiniając za to innych. To, co pomyślą o Tobie inni, nie jest Twoim problemem i tylko w ograniczonym zakresie masz na to wpływ. Ale starając się zaskarbić sobie pozytywną opinię innych, często zdradzamy siebie i tracimy coś znacznie ważniejszego: to, co myślimy na temat nas samych. A na to masz wpływ.

 

2. Czy inni mnie zaakceptują?

Prawdopodobnie nie, szczególnie jeśli robisz coś spoza szeroko pojętej normy. Chęć zaimponowania innym, szukanie ich akceptacji albo miłości, próby zdobycia kogoś – to droga donikąd, powodującą utratę koncentracji i zdradzanie swych ideałów.
Świat jest pełen różnych ludzi. Niektórzy z nich są wyjątkowo oporni na zmianę i oczekiwanie akceptacji od kogoś zafiksowanego na własnych przekonaniach jest stratą czasu i energii. Zawsze będą tacy, którzy uznają, że jesteś nie taki, jaki według nich powinieneś być, i zechcą Cię zmienić, byś pasował do ich wyobrażeń. Mężowie zmieniający żony, żony temperujące charakter mężów – to wycieczki prowadzące często do konformizmu i życia wbrew własnemu światopoglądowi. Chcąc, by inni nas polubili, podświadomie stajemy się szarzy i przeciętni, a ludzi bez wyrazistych osobowości się nie zapamiętuje. Skupiając się na tym, co masz w życiu do zrobienia, przestajesz grać rolę zielonego dolara, który ma się każdemu podobać, i zaczynasz kreować własny los w oparciu o serce i intuicję. Jeśli dodatkowo Twoje działanie stoi w sprzeczności z określonym prądem kulturowym, musisz liczyć się z powszechną krytyką, na którą nie masz wpływu.

 

3. Mój partner nie jest taki, jak go sobie wyobrażałem. 

I nigdy nie będzie. Zresztą zapewne nie z tego powodu się z nim związałeś (związałaś). A to właśnie dzięki różnicom partnerzy mogą się rozwijać i gdyby nie ten kontrast, zanudziliby się, pozostając w strefie stabilizacji. Chęć zmiany partnera na pasującego do własnych wyobrażeń kończy się najczęściej na dwa sposoby. Pierwszy to, niestety, osiągnięcie powyższego celu – dlatego że partner zmieniający się ze względu na żądania drugiej strony najczęściej robi to wbrew sobie, przez co traci szacunek do siebie samego i przestaje być pociągającym wyzwaniem. Drugą możliwością jest wywołanie konfliktów, bo zmieniane przez partnera ego czuje się odrzucone i atakowane – włącza mechanizmy obronne. Taka zmiana jest na pewnym poziomie gwałtem na akceptacji i wywołuje poczucie niepasowania do wyobrażenia. A to wyobrażenie jest często wyidealizowane – albo historiami o romantycznym księciu z bajki, rozpowszechnianymi przez babcie zawiedzione dziadkiem, albo oczekiwaniem bycia kochanym przez partnera tak samo jak przez własnego rodzica. Tymczasem, patrząc na to przez pryzmat rodzica, żaden mężczyzna nie będzie kochał córki tak jak jej ojciec, który zmieniał pieluchy w dzieciństwie i bezwarunkowo idealizował dziecko. Podobnie żadna żona nie ma szans z teściową, mającą zniekształcony obraz syna. O wiele dojrzalsze jest zrozumienie, że ludzie sami się zmieniają, w chwili gdy pokazuje się im na własnym przykładzie korzyść z myślenia i działania w inny, bardziej efektywny sposób.

 

4. Nie rozumiem, dlaczego ktoś mógł to zrobić.

Nie rozumiesz, ponieważ nie masz dostępu do motywów kierujących innym człowiekiem: jego historii osobistej, przekonań, motywacji, sposobu myślenia i działania. Nie robiąc czegoś samemu, nie znajdujemy powodów, dlaczego ktoś inny miałby to robić, szczególnie w sytuacji, gdy działanie jest sprzeczne z naszym światopoglądem. Seryjni mordercy, tacy jak Henry Lee Lucas, tłumaczą swe zabójstwa faktem złego wychowania, inni (Jeffrey Dahmer) obarczają za to „brak” określonej części siebie czy pobyt w więzieniu (Carl Panzram). Racjonalizacja post hoc pozwala umysłowi stworzyć dowolną przekonującą go historię, która wytłumaczy powody naszego działania (przykładem może być przekonywanie się, dlaczego kupujemy produkty, których w praktyce nie potrzebujemy), choć rzadko jesteśmy jej świadomi, a jeszcze rzadziej inne osoby są w stanie te powody zrozumieć. Tak samo jest z kłamaniem – każdy kłamca ma perfekcyjnie przekonujący powód, dlaczego kłamie, i nawet jeśli sam się potępia, nadal widzi w kłamaniu większy zysk niż w mówieniu prawdy. Wniosek? Nie zawsze zrozumiesz, dlaczego ktoś coś zrobił. I nie musisz. Wystarczy, że uznasz fakty, i odniesiesz się do nich bez oceniania.

 

5. Nie jestem taki, jaki być powinienem. 

I pewnie nigdy nie będziesz, ale czy o to chodzi? Proces ewolucji człowieka nigdy się nie kończy, a im bardziej jesteś ambitny, tym większy rozdźwięk między tym, kim wiesz, że możesz być, a tym, kim obecnie jeszcze jesteś.Wraz z sukcesami przychodzą większe problemy i większe demony do pokonania. Im jesteś mądrzejszy, tym bardziej boli głupota (nigdy nie boli, gdy jest się głupim, bo tylko mądry może ją dostrzec). Im lepiej znasz swój potencjał, tym mniej tolerujesz lenistwo i odkładanie realizacji własnych celów. Wycieczki w idealny obraz siebie (perfekcjonizm) tylko potwierdzają, że „maksymalnie nie jest optymalnie” – to, że Twój samochód pojedzie 250 km/h, wcale nie oznacza, że zawsze ma tyle jechać. Warunki pogodowe mogą wymóc jazdę 40 km/h i jeśli jest to optymalne, to będzie w danym momencie najbardziej efektywne. Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy wartość człowieka definiuje się przez pryzmat sukcesów (dyplomów, pieniędzy, umiejętności), łatwo wpaść w pułapkę permanentnego odrzucania siebie i nawykowego myślenia: „Jeszcze nie jestem tam, gdzie mogę być”. Taki sukces jest toksyczny. Pomoże przekonanie: „Jestem OK i mogę stać się lepszy”.

 

6. Świat jest zły. 

Takie przekonanie frustruje, bo opiera się na dysonansie poznawczym, czyli różnicy między stanem oczekiwanym a obecnym. Świat jest, jaki jest, ludzkość znajduje się, tak jak zawsze, na określonym poziomie rozwoju świadomości i – w zależności od punktu odniesienia – jest rozwinięta bądź prymitywna. Patrząc przez pryzmat dzisiejszego światopoglądu, topienie kobiet w średniowieczu za bycie rzekomymi czarownicami było prymitywne, podobnie jak przyszłe pokolenia nie będą mogły uwierzyć, że kiedyś ocenialiśmy swoją wartość jako ludzie przez pryzmat liczby uzbieranych przedmiotów czy też że identyfikowaliśmy się z myślami. Moralne, najczęściej narzucone religią czy kulturą, rozszczepienie świata na „dobry” i „zły” prowadzi do ekstremalnych poglądów i braku akceptacji dla pewnego porządku i biegu rzeczy, charakterystycznego dla ewolucji każdego gatunku na każdym etapie jego rozwoju. To, co było dobre kiedyś, niekoniecznie jest dobre teraz, a to, co jest dobre dla mnie, niekoniecznie będzie takie dla Ciebie. Ilość zła jest zawsze proporcjonalna do ilości dobra, a znacznie łatwiej żyć, gdy bazuje się nie na ekstremalnych opiniach, ale na faktach, i podejmuje adekwatne działania.

 

7. Uniknę problemów. 

Nie unikniesz, bo problemy są o wiele częściej tworzone przez własny umysł niż przez zewnętrzny świat, a od siebie samego nie można uciec. Nie ma takiego bodźca w naturze, który może zabić, ale ludzie powodowani własnymi wyobrażeniami potrafią nawet popełnić samobójstwo. Przykładowo, mimo iż ryzyko śmierci w wypadku samolotu wynosi 1 na 11 milionów, bycia zabitym przez rekina 1 na 3,7 miliona, a śmierci w wypadku samochodowym 1 na 5000, to i tak więcej ludzi bardziej boi się latać samolotami, niż jeździć samochodem. Problemy są zawsze groźniejsze w wyobraźni niż w rzeczywistości i unikanie ich przysparza więcej trudności niż konfrontacja z nimi. Strategia utraty korzyści na rzecz zniwelowania problemów (np. nie będę latał samolotami, by nie stracić życia) nie działa, a ilość problemów życiowych pozostaje zawsze taka sama. Biedni narzekają na brak pieniędzy, a bogaci boją się o ich utratę. Brazylijska modelka ma więcej kompleksów niż bezzębny mieszkaniec Dworca Centralnego w Warszawie, ale jakość jej życia jest nieporównywalnie większa. Niezależnie od tego, co masz i ile masz, ilość problemów zawsze będzie proporcjonalna do ilości korzyści. O wiele ważniejszy jest Twój sposób postrzegania własnej sytuacji życiowej.

 

8. Inni mnie irytują. 

Nie inni, ale Twoje przekonanie, że powinni być jacyś – a dokładnie tacy, jakich sobie wyobrażasz. Umysłowe wycieczki w „gdyby tylko X się zmienił” prowadzą donikąd, bo X albo się nie zmieni, albo pojawi się ktoś inny :), kto będzie zachowywał się podobnie. Już statystycznie rzecz biorąc: łatwiej niż zmienić świat, jest zmienić siebie samego. Poza tym za Twoje reakcje emocjonalne to nie inni są odpowiedzialni, bo to Twoje osądy ich zachowań generują określone przeżycia. Dla jednego krzyczące dziecko jest powodem frustracji, drugi patrzy na to ze spokojem (powodowany przekonaniem, że dzieci w tym wieku tak mają i to normalne zachowanie), a dla trzeciego to powód do dumy, że dziecko wyraża własną opinię. Zamiast mówić: „X mnie irytuje”, powiedz: „Moja interpretacja jego zachowania mnie irytuje”, a odzyskasz kontrolę. Żydzi w kabale mówią: nie bądź skutkiem działania świata, ale przyczyną zjawisk. To pozwala odzyskać kontrolę dającą odpowiedzialność.

 

9. Moje życie nie spełnia moich oczekiwań. 

I nie będzie, dopóki o to nie zadbasz. Narzekanie, marudzenie, obarczanie innych winą za brak określonych wyników, pretensje do polityków za złe zarządzanie krajem, do szefa za to, że za mało płaci, do Boga za brak szczęścia w życiu czy do rodziców za złe wychowanie – wszystko to prowadzi do utraty odpowiedzialności za własny los. Jeśli nie pasują Ci politycy – otwórz własną partię. Jeśli szef Ci za mało płaci – to go zmień. Jeśli nie pasuje Ci kraj – to się wyprowadź itd. Nikt inny poza Tobą nie jest odpowiedzialny za Twoje życie i jeśli jeszcze nie zdałeś sobie z tego sprawy, bardzo mało jest na świecie ludzi których Twoje życie obchodzi. Najbliższa rodzina – owszem, ale dla wszystkich pozostałych mieszkańców ziemi jesteśmy nieznaną kategorią (mężczyzną, Polakiem, starcem itd.) i dopóki sam nie weźmiesz steru życia we własne ręce dopóty inni będą nim zarządzać. Nigdy nie żałujemy tego że spróbowaliśmy i nam się nie udało, ale tego, że nie spróbowaliśmy choć wiemy że mogliśmy i powinniśmy byli.

 

10. Dlaczego mi się to przytrafiło?

Dlaczego akurat mnie się to przytrafiło? Czemu zostawiła mnie żona? Dlaczego zachorowałem na raka?? A w którym modelu rozumienia świata chcesz otrzymać odpowiedź? Jeśli buddyjskim – to zapracowałeś na to w poprzednim wcieleniu i taką masz karmę. Katolickim? Bo tego chce Bóg. Intelektualnym? Bo taki jest skutek określonej przyczyny. Zajmij się tym, co możesz kontrolować, a resztę zostaw Tao/Bogu/karmie/przeznaczeniu. Prawda jest taka, że pewne rzeczy są poza naszą kontrolą i nie mamy pojęcia, dlaczego określone zjawiska zachodzą (vide felerny lot 370 malezyjskiego samolotu). Może kiedyś się dowiesz, może nie, ale dopóki nie wiesz, nie masz możliwości wywierania wpływu na określone sytuacje. Porzucając opór i chęć kontroli, szybciej można się zaadoptować i podjąć adekwatne działania na przyszłość.

Mateusz Grzesiak

 

ZUS, podatki i niewolnictwo

Jeżeli podatki razem ze składkami na ZUS wynoszą około 70 proc., to trzeba przypomnieć, że w ustroju niewolniczym, niewolnik miał prawo do zatrzymania dla siebie 10 proc. tego co zarobił. Wielu niewolników nie przepijało tych pieniędzy i je odkładało, dzięki czemu mogli się wykupić.

Teoretycznie jesteśmy w lepszej sytuacji niż niewolnik w starożytnym Rzymie, ale nie zapominajmy, że właściciel niewolnika miał obowiązek go nakarmić, zapewnić mieszkanie i przyodziać. W naszym przypadku sami musimy sobie zapewnić niezbędne do przeżycia elementy, przez co nasza sytuacja gospodarcza jest gorsza niż niewolnika w Rzymie.

Właściciel niewolnika miał oczywiście prawo powiedzieć mu – nie wolno ci jechać samochodem bez pasów, bo mi się zabijesz. Ja za ciebie płacę i mam prawo wymagać żebyś je zapiął. To kolejny drobny, ale bardzo charakterystyczny przykład.

W naszym własnym samochodzie mamy się zapinać pasami, jak chce tego nasz pan. Różnica pomiędzy niewolnictwem w starożytnym Rzymie, a obecnym jest taka, że raz na cztery lata możemy sobie tego pana wybrać. Natomiast jeśli jest partia, która ustrój niewolniczy chce zlikwidować, to jest tępiona i odsuwana.

Jeżeli chcemy się rozwijać i spłacić dług publiczny, to trzeba obalić ten ustrój. Dopóki będziemy pod okupacją Unii Europejskiej nie będziemy w stanie uwolnić się od zadłużenia. Prędzej czy później unia się rozpadnie. Nie przewidzimy tego, czy będzie to za tydzień lub dziesięć lat, ale że gospodarka w końcu trzaśnie to pewne!

Ludzie czują, że są okradani i w końcu się zbuntują. Obecna klasa polityczna to jest banda złodziei, przy których arystokracja francuska to przy nich kupa uczciwych i przyzwoitych, przezornych ludzi. Takiej bandy złodziei i utracjuszy nie było w dziejach ludzkości. Ci ludzie własną matkę sprzedadzą za pieniądze!

Janusz Korwin Mikke

Zakochaj się w pieniądzach – Maciej Wieczorek

  

Dla kogo jest ta książka?

1. Dla tych, którzy chcą poczuć wreszcie spokój finansowy, który czuli ostatnio w dzieciństwie.

2. Dla osób, które czują, ze ciężko pracują i nic z tego nie wynika.

3. Dla zadłużonych, którzy popadli w pętlę kredytową.

4. Dla tych, którzy mają problem z kontrolowaniem swoich wydatków.

5. Dla ludzi wierzących, że mogą zarabiać wielokrotnie więcej, niż wynosi ich aktualny życiowy rekord.

6. Dla czytelników, którzy mają już dość amerykańskich porad, które nie działają na polskim rynku.
 Zakochaj sie w pieniądzach – Wieczorek Maciej 

Mając za sobą lekturę „Mieć i Być” Maćka Wieczorek, jestem w 150% przekonany, że „Zakochaj się w pieniądzach” będzie doskonałą pozycją dla każdego Polaka.
Pozdrawiam 

Damian Żukiewicz