Droga na Szczyt – Piotr Mosio

O drodze na szczyt, pokonywaniu przeciwności losu, a także najwspanialszych momentach w karierze rozmawiamy z Czarnym Diamentem MonaVie, Piotrem Mosio.

 

Jesteś jednym z dwóch Czarnych Diamentów MonaVie w Polsce. Podziel się proszę z nami swoją historią o drodze na szczyt.

Trudno mi tak w kilku zdaniach opowiedzieć o długiej drodze, jaką przebyłem Swoją całą  historię  opisałem  na  ponad  100  stronach  zebranych  w  formie  e-booka.  Największy wkład w sukces, który osiągnąłem miały wszystkie przeciwności losu, które  musiałem  przezwyciężyć,  a  także  ludzie,  którzy byli mi przez ten czas nieprzychylni. Tak – nieprzychylni! Dziś ze spokojnym sumieniem mogę im podziękować, ponieważ zrozumiałem, że byli dla mnie  najlepszymi  nauczycielami. MonaVie  to była i ciągle jest wspaniała podroż…, a to dopiero początek.

Black Diamond MonaVie - Piotr Mosio

Piotr Mosio – Pierwszy Polski Czarny Diament MonaVie

Jak w każdej pracy, tak i w tym biznesie zdarzają się gorsze i lepsze chwile. Jaki był najtrudniejszy moment związany z Twoją pracą w MonaVie?

Z  perspektywy  czasu  stwierdzam,  że  najtrudniejsze  dla  mnie  było  pokonanie  moich  własnych słabości. Otaczający nas świat rzadko podnosi poczucie naszej własnej wartości. Na każdym kroku ludzie  wmawiają  nam,  że się  do  czegoś  nie  nadajemy,  że  to  się  nam  z  pewnością  nie  uda. Ja, podobnie jak mnóstwo Polaków, otrzymałem wiele negatywnych  przekazów.

Muszę  przyznać, że swego czasu sam do końca nie byłem przekonany, czy zarabianie dużych pieniędzy jest właściwym życiowym wyborem. Miałem wówczas mnóstwo pytań: „Czy dam radę być wystarczająco dobrym liderem?”, Czy  mam  szansę  osiągnąć  swoje  cele?”  Tym  samym  najtrudniejsze  dla  mnie  było poradzenie sobie  z negatywnymi myślami. Tymi głęboko zakodowanymi. No i zbudowanie właściwego systemu, który działa.

Do tego trzeba było zbudować tak wspaniały zespół jaki dziś widzicie. Wspólnie zbudowaliśmy system który działa, w Polsce praca bez skutecznego systemu była dużym  wyzwaniem.

 

Jak zatem – dla kontrastu – wyglądała ta najwspanialsza chwila w MonaVie?

Najwspanialszym momentem było obejrzenie ze sceny w Lizbonie wraz z blisko trzema tysiącami osób, które zjechały do Portugalii na europejski kongres MonaVie, mojej własnej historii „Black Diamond Documentary”.

Było to dla mnie przełomowe wydarzenie, ponieważ wcześniej wielokrotnie patrzyłem jak kolejne osoby wychodzą na scenę podczas uznawania rang. Siedziałem wtedy na widowni, oklaskując ich osiągnięcia, i po cichu marzyłem, że ta scena będzie kiedyś należeć do mnie. I ten dzień w końcu nadszedł !

Jestem przekonany, że nadejdzie również dla każdego z Was, jeśli oczywiście, takie są Wasze cele i zrobicie wszystko, co trzeba, aby je osiągnąć.

Dziś mam gigantyczną satysfakcję, kiedy moi ludzie wchodzą na scenę i osiągają swoje cele. To mnie dziś napędza i sprawia, że czuje się wspaniale. To są moje chwile, kiedy inni ludzie, z którymi pracowałem realizują swoje cele.

 

Twoja żona, Kasia, zawsze stoi przy Twoim boku i dzielnie Cię wspiera. Czy od samego początku była entuzjastką Twego zaangażowania w ten biznes?

W naszym związku  to ja  jestem  bardziej otwarty  na nowe rzeczy. Kasia potrzebuje trochę więcej czasu,  żeby się do czegoś  przekonać i  nie inaczej  było z MLM­em. Akceptuje jednak wszystkie moje wybory i jest zawsze przy mnie we wszystkim  co robię. Wspaniale jest mieć partnera, czy współmałżonka, z którym można pracować i budować  niesamowite wspomnienia, spędzać cudowne chwile, podróżować i wspólnie czerpać z tego radość.

 

Gdybyś miał opisać komuś w najprostszy sposób ideę marketingu sieciowego, jakbyś to zrobił?

Ujmę to tak – myślą przewodnią marketingu sieciowego jest pomoc ludziom w urzeczywistnianiu ich celów i marzeń.
Jakie są Twoim zdaniem kluczowe cechy charakteru decydujące o sukcesie w MLM?

Aby osiągnąć sukces w MLM trzeba być wytrwałym, konsekwentnym, pracowitym, a także gotowym na naukę oraz na opuszczenie swojej tak zwanej „strefy komfortu”. Większość osób w momencie, kiedy napotyka na swej drodze przeszkody, odwraca się na pięcie i bez zastanowienia mówi „to nie dla mnie”. To jest najczęstsza wymówka. Ponadto nierzadko krytykuje się wszystkich naokoło w celu obrony swojego własnego ego.

Recepta na sukces jest prosta – każdy, kto chce coś osiągnąć w MLM, nie może godzić się na przeciętność. Musi chcieć od życia czegoś więcej. Niezwykle istotny jest także entuzjazm do wykonywanych czynności. Równie ważne jest pozytywne nastawienie i posiadanie marzeń, które pragnie się spełniać.
Na szkoleniach MonaVie setki uczestników chłoną każde Twoje słowo.  Jesteś dla nich wzorem do naśladowania. Czy czujesz presję z tym związaną?

Oj, daleko mi do jakiegokolwiek wzoru 🙂  Wielokrotnie to podkreślam i zresztą tego chyba nie da się ukryć 🙂  Za każdym razem, gdy wychodzę na scenę, pragnę, żeby słuchacze wynieśli z mojego występu jaką wartość dodaną. Chcę im pomoc w budowie ich biznesu i sprawić, aby dzięki temu ich życie stało się lepsze. Czy czuję presję? Hm…Nie nazwałbym tego presją, ponieważ robię to, co kocham i dzielę się moją wiedzą z głębi serca. Wierzę, że moja wiedza pomoże ludziom osiągnąć wolność finansową.
A kto w takim razie był Twoim biznesowym guru ?

Mam wielu wspaniałych  mentorów, od których dużo się nauczyłem. Myślę, że największy wpływ wywarli na mnie Maria Carreon, Bruno Grillo, Fransisco Nunes, Randy Schroeder oraz Steve Meritt. Wszyscy oni, według mnie, należą do ścisłej światowej czołówki tej branży.

Piotr Mosio i Randy Schroeder

Piotr Mosio i Randy Schroeder

 

 

Jakie marzenia – te zawodowe oraz pozazawodowe – ma Czarny Diament MonaVie?

Bezustannie pracuję nad tym, żeby kolejne osoby w mojej organizacji mogły osiągnąć status Czarnego Diamentu lub status jeszcze wyższy. Cały czas konsekwentnie realizuję swoją wizję 100 diamentów.  Moim celem zawodowym jest również to, aby szkolić ludzi i dawać im możliwie jak najlepsze narzędzia, które nie tylko pomogą im w osiągnięciu wolności finansowej, ale także spowodują, że będą szczęśliwi i zadowoleni ze swego życia osobistego. Co się tyczy moich własnych prywatnych celów, to…poznacie je w trakcie ich realizacji 🙂

 

 

Jak spędzasz czas wolny od pracy? Czy masz jakieś pasje? Jeśli tak, to jakie?

W wolnych chwilach czytam książki z zakresu rozwoju osobistego, Biblię, a także wszystko co wiąże się z przeznaczeniem i funkcjonowaniem człowieka na Ziemi.  Odkrywam także nowe kuchnie i smaki. Uwielbiam też podróżować, odwiedzać nowe miejsca. Z drugiej strony lubię spędzać czas w domowym zaciszu, z rodziną i przyjaciółmi, a w szczególności z moją żoną.

Wierzcie lub nie, ale moim prawdziwym hobby jest MonaVie. Uwielbiam spotykać się z naszymi biznesowymi partnerami, rozmawiać z nimi o bieżących kwestiach i snuć plany na przyszłość. Ktoś kiedyś powiedział, że jeśli robisz to, co kochasz, nie będziesz pracował do końca życia. I to właśnie się sprawdza w moim przypadku w 100%.

 

Dokończ proszę zdanie: „Za 10 lat Piotr Mosio…”

Za 10 lat Piotr Mosio… wciąż będzie sobą! 🙂

 

Jeśli robisz to, co kochasz, nie będziesz pracował do końca życia…” – Piotr Mosio

 

tekst pochodzi ze strony BiznesNowejEry.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *