Czy warto kupić licencję Advocate w programie NetLeaders (DasCoin) ?

Posiadasz już licencję DasCoin i ciągle zastanawiasz się czy warto również wykupić dodatkową pozycję Advocate?

Koniecznie zobacz poniższe video, z którego dowiesz się na jakie korzyści możesz liczyć po wykupieniu tej dodatkowej opcji. (UWAGA! Obecnie licencję Advocate możesz wykupić w promocyjnej cenie – TYLKO 45 euro!)

Marzec 2017 – zarobki z NetLeaders (DasCoin) to 80.000 PLN

Chcesz wiedzieć więcej o DasCoin i sposobach na zarabianie w Internecie z pierwszej ręki?

Więcej szczegółowych informacji o rewolucyjnej kryptowalucie DasCoin znajdziesz na moim blogu  TUTAJ

Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec Robert KiyosakiOdbierz także → GWARANTOWANY BONUS 200 zł. + książki na START, dzięki któremu znacznie szybciej osiągniesz przychody pasywne na poziomie minimum 3.000 zł. miesięcznie z pracy w Internecie.

 

Inwestuj w systemy, a nie produkty

Czy człowiek, który posiada setki nieruchomości na wynajem, biznesy generujące setki milionów dolarów, a jego książki nie schodzą z list bestsellerów (ponad 30 milionów sprzedanych egzemplarzy) może się mylić w kwestii zarabiania pieniędzy?

Pewnie, że może, ale prawdopodobieństwo tego, że się pomyli, wynosi 1:190 000 000 (jeden do stu dziewięćdziesięciu milionów)!

Nie potrafię tego zrobić = Nie chce mi się tego zrobić

Nie potrafię tego zrobić = Nie chce mi się tego zrobić

 

a teraz się skup i zastanów..

Wyobraź sobie, że na Twojej drodze życiowej pojawia się milioner (ekscentryczny milioner) i mówi Ci „Drogi kolego, jeśli za 2 miesiące od dziś, przebiegniesz maraton w czasie krótszym niż 3 godziny, to dam Ci $1 milion:)„.

Mówisz mu „OK. Dam radę, do zobaczenia za 2 miesiące”.

Teraz schodzisz na ziemię i myślisz sobie „Jak to zrobię, przecież od lat w ogóle nie uprawiam sportu?”. Co zrobisz, żeby przebiec ten maraton? Zaczniesz pytać się znajomych, mamę, brata, jak ćwiczyć, co ćwiczyć, co jeść, jak się suplementować, żeby za 2 miesiące przebiec maraton w 3h?

Czy może znajdziesz jednego z najlepszych polskich maratończyków, zaproponujesz mu 10% z 1 miliona dolarów i zaczniesz trenować z nim?

Jeśli nie jesteś baranem, to pewnie wybierzesz tą drugą opcję i zaczniesz uczyć się od najlepszych.

 

Jeżeli wiec, od lat zastanawiasz się w jaki sposób możesz dorobić do swojej pensji. Jeśli szukasz sposobów na większe pieniądze to zapytaj i ucz się od eksperta czyli Roberta Kiyosaki bądź współpracuj z osobami, które uczyły się od Roberta i udowodniły, że potrafią zarabiać pieniądze.

Polecam Ci doskonały tekst Roberta Kiyosaki „Inwestuj w systemy, a nie produkty„.

Polecam Ci też szczerze krótką kreskówkę poniżej „Pablo i Bruno

 

 

Tak zarabiam pieniądze - Tak zarabia się w Biznesie XXI wieku

napisz do mnie – nie gryzę 🙂

Ja, Damian ŻUKIEWICZ (uczeń Roberta Kiyosaki), osoba, która zainwestowała przez ostatnie lata już ponad 20 nieruchomości na wynajem, która korzystając z systemów w internecie osiągnęła i może udokumentować przychody powyżej $1 milion, pokaże Ci w jaki sposób uzyskać dodatkowe przychody w granicach 300 zł. – 1,200 zł. miesięcznie.

Do tego nie potrzebujesz specjalnych umiejętności, specjalnego przygotowania, zaczniesz całkowicie od zera i już w pierwszym miesiącu możesz generować całkiem poważne dodatkowe przychody!

 

 

Zainteresowałem Cię? Mam tez dla Ciebie GWARANCJĘ SATYSFAKCJI!

Albo zarobisz minimum 300 zł. co miesiąc (przez pierwsze 3 miesiące), albo ja dam Ci te 300 zł. miesięcznie. 

Na czym polega praca? To nie praca. To współpraca ze mną i ludźmi o wiele bardziej doświadczonymi niż ja. Na współpracę ze mną potrzebujesz nie więcej niż 2-3h na tydzień.

Skontaktuj się ze mną już teraz! Moja oferta ważna tylko dla pierwszych 4 osób. Następną 4-osobową grupę poprowadzę po 1 stycznia 2016r.

 

Pozdrawiam ciepło 

Damian ŻUKIEWICZ

 

Zwolnij swojego szefa. Zbuduj aktywa i zarabiaj 15 x więcej niż na etacie!

Największym finansowym problemem większości z nas jest to, że jeśli nie ma nas w pracy, to po prostu nie zarabiamy. Jeżeli jesteś w takiej sytuacji, a chcesz to zmienić koniecznie pomyśl nad źródłem dochodu pasywnego.

palmy-wolnosc-finansowa-damian-zukiewicz

Czym jest dochód pasywny? Najlepiej wyjaśnia to Robert Kiyosaki w książce „Biznes XXI wieku” i „Kwadrant przepływu pieniędzy”. Polecam Ci przeczytanie tych książek i polecenie ich swoim znajomym. Dlaczego polecam książki Roberta Kiyosaki? Jeśli ich nie przeczytasz to i tak tego nie zrozumiesz.

Moimi słowami, dochód pasywny, to taki dochód, który płynie do Ciebie nawet wtedy kiedy już nie pracujesz, np. wynajmujesz mieszkanie, które kupiłeś (za gotówkę lub wziąłeś kredyt na jego zakup) i wyremontowałeś. Inny przykład to zbudowałeś lub kupiłeś dużą firmę w której zatrudniasz osoby zarządzające, które nią kierują. Dochód pasywny jest też wtedy kiedy napiszesz książkę czy zaśpiewasz jakiś hit, który sprzedaje się bardzo dobrze. Możesz też napisać oprogramowanie na komputer lub stworzyć jakiś portal internetowy, który zarabia pieniądze bez Twojego udziału.

Zauważ, że w każdym z tych przykładów ma miejsce schemat: na początku wykonujesz dużą pracę – pracujesz za darmo i bez pewności otrzymania zapłaty, ale jak już zakończysz pracę (np. kupisz mieszkanie, wyremontujesz je, umeblujesz i wynajmiesz) to zaczynasz otrzymywać przychody już bez konieczności codziennego pracowania.

Pracowanie „za darmo” i pozbycie się „pewności” otrzymania wynagrodzenia jest konieczne do tego, żeby zostać WOLNĄ FINANSOWO osobą. Prawie każdy bogaty człowiek na początku pracuje za darmo i nie potrzebuje natychmiastowego wynagrodzenia, ale w rezultacie otrzymuje dochody, które płyną do niego wielkim, nieprzerwanym strumieniem.

Biedni ludzie (mentalnie biedni), to osoby, które chcą za wszelką cenę i jak najszybciej otrzymać zapłatę za wykonaną pracę. Ludzie Ci zadowalają się wypłatami tak marnymi jak np. 3,000 zł. (trzy tysiące złotych) miesięcznie i są gotowi poświęcić całą wolność z którą przyszli na ten świat, tylko dlatego, że mają pewność otrzymania wypłaty każdego miesiąca. To straszne, że takiego postępowania uczy się dzieci w szkołach i co gorsze w domach.

Rodzice i nauczyciele radzą młodym ludziom: „Idź do szkoły, dobrze się ucz, nie sprzeciwiaj się, wykonuj posłusznie polecenia innych, a w zamian znajdziesz dobrą pracę na całe życie„. To jest „racjonalne” myślenie. Tak myślą prawie wszyscy, więc to musi być dobre..

Dlatego właśnie ponad 90% ludności świata jest tak wytresowana, że nie sprzeciwia się pracowaniu przez 11 miesięcy w roku. Godzą się na to, że to ich szef mówi im kiedy, z kim i gdzie mają pracować, ile zarabiają i kiedy mogą iść na urlop.

To jest straszne, ale ludzie całe życie spędzają w pracy dla kogoś, a swoją starość oddają w ręce nieudolnego, państwowego systemu emerytalnego, który mam nadzieję zbankrutuje jak najszybciej – może wtedy ludzie się przebudzą, przestaną wierzyć w to, że ktoś się nimi zaopiekuje i wezmą swoje życie w swoje ręce.

Dlaczego ci ludzie nie obudzą się już teraz? Co robią te osoby dzisiaj? Przecież już mogą zacząć zmieniać swoje życie na lepsze! 

Te osoby dzisiaj siedzą przed telewizorem. Oglądają serial „Dlaczego ja?” i „Trudne sprawy” po to, żeby dać sobie dowód na to, że inni mają jeszcze gorzej. Ci ludzie spędzając po 5h dziennie w internecie, obserwując to co dzieje się w życiu innych.

Powiem Ci, że sam mam wielu takich znajomych. Ostatnio spotkałem kolegę ze szkoły i okazało się, że on wie dokładnie co robiłem przez ostatnie 30 dni. Wie gdzie byłem, z kim byłem i po co tam byłem. Obserwował wszystko na moim profilu na FaceBook i na tym blogu. Jednak ja ani razu nie widziałem jego LIKE’a przy moich postach (to jest obserwowanie z ukrycia).

Tacy ludzie zamiast pracować oglądają filmy (YouTube) i czytają wpisy ludzi lepszych od siebie i żeby znowu się dowartościować, hejtują każdy wpis. Takie wpisy możesz znaleźć dosłownie na każdej stronie internetowej, pod każdym tekstem (pewnie pod tym tekstem też będzie HEJT).

To jest właśnie miejsce nieudaczników. Ich miejsce jest właśnie tam nisko, w komentarzach do życia innych.

 

 

Zadaj sobie teraz pytanie! Czy zarabiasz cały czas? Tzn. czy masz ciągły dochód, pomijając pozorne bezpieczeństwo na etacie, emeryturze, zasiłku…

Nie musisz zmieniać zawodu – możesz robić, to co dotychczas i dodatkowo zarabiać, a w dłuższej perspektywie stworzyć biznes, będący Twoim głównym źródłem utrzymania.

Każdy z nas na początku nie jest przekonany do nowych, nieznanych nam sposobów na zarabianie pieniędzy, np. marketingu sieciowego, społeczności konsumenckich, zarabiania przez internet itp. Nawyki i opinia społeczna uwarunkowały nas, że TANIO sprzedajemy swoje 8 godzin życia – każdego dnia, każdego tygodnia, każdego miesiąca, każdego roku, a w rezultacie przez całe życie…

Woda w kranie, prąd w gniazdku, raty kredytów – to zobowiązania, których nie interesuje czy pracujemy 8, 12, czy godzinę dziennie. One przyrastają 24 godziny na dobę!

Czy można zrobić tak, że Twoje dochody będą płynęły nieustannie przez 24 godziny na dobę?

Można!

 

Czy chcesz zarabiać dobre pieniądze w czasie kiedy śpisz, podróżujesz, spędzasz czas z rodziną, a nawet wtedy jak już całkiem przestaniesz pracować?

Jeśli chcesz, to najpierw musisz się pozbyć DURNEGO myślenia jakie pewnie siedzi w Twojej mądrej głowie.

 

 

Bogaci budują sieci, reszta szuka pewnej i bezpiecznej pracy na etacie..

kiyosaki-mlm

 

Pozbycie się przyzwyczajeń nie jest łatwe i pewnie przez pierwsze miesiące w Twojej głowie toczyć się będą nieustanne walki pomiędzy starym durnym myśleniem (praca dla kogoś za natychmiastowe niskie wynagrodzenie) a myśleniem w sposób jaki myślą na prawdę bogaci ludzie tacy jak Warren Buffett, Robert Kiyosaki, Donald Trump czy Bill Gates, którzy to pracują tworząc aktywa dla siebie i swoich rodzin. Aktywa, które w przyszłości generują ogromne pieniądze im i następnym pokoleniom.

Ludzie Ci na początku bardzo ciężko pracująza darmo” czyli zachowują się wprost przeciwnie niż znaczna większość społeczeństwa, ale to właśnie Ci pierwsi żyją PEŁNIĄ ŻYCIA i mogą je przeżywać dokładnie tak jak sobie zaplanują. Pozostali spędzają życie na pracy na etacie. Poświęcają praktycznie całe dorosłe życie (okres od 25-go do 67-go roku życia) na wykonywanie poleceń swojego szefa.

Czy to jest ŻYCIE wysokiej jakości? Ja uważam, że nie, ale pamiętaj, że ja i ludzie, którzy myślą podobnie, to tylko mała garstka ludności świata. Nie łatwo jest żyć z poglądami skrajnie innymi niż pozostali mieszkańcy Ziemi, ale możesz mieć 100% pewność, że tłum zawsze się myli, że „barany” zawsze idą na „rzeź”. Baranami rządzi psychologia tłumu i dlatego zawsze zostają „ogolone”.

Robiąc to samo co większość ludzi, masz wielkie szanse na to, że będziesz miał życie dokładnie takie same jak ta większość.

 

 

IMG_2104

Jeśli TERAZ czegoś nie zmienisz, nie zaczniesz zmiany od razu choćby od umówienia się ze samym sobą, to już nigdy tego nie zrobisz.

Zawsze będziesz miał wymówkę żeby przełożyć zmiany na później, tylko, że to „później” nigdy dla Ciebie nie nadejdzie. Twój życiowy partner, Twoi znajomi, rodzice i ludzie gadający do Ciebie z telewizora, będą Cię umacniać w przekonaniu, że większość ma rację. Będą Ci mówić, że praca na etacie jest bezpieczna, bo masz zagwarantowaną wypłatę, urlop i świadczenia na wypadek choroby.

Jeśli przekonują Ciebie takie argumenty, to nie rób nic, niczego nie zmieniaj. Twoje życie będzie przewidywalne. Będzie przebiegało w podobny sposób jak życie pozostałych pracowników.

To przecież bardzo wygodne, bo zawsze wiesz kiedy rano masz wstać (bo musisz zameldować się w pracy o określonej godzinie), wiesz co będziesz robił w pracy (bo szef Ci powie), wiesz z kim będziesz pracował (też szef o tym decyduje), wiesz kiedy pojedziesz na wakacje (szef da Ci pozwolenie na skorzystanie z urlopu raz w roku), wiesz też dokładnie ile co miesiąc zarabiasz (szef ustala ile płaci Tobie i pozostałym pracownikom). Wszytko wiesz, bo ktoś inny Ci to powie. Twój właściciel (człowiek dla którego pracujesz) zaplanuje Ci Twoje życie. Jest prosto. Nic tylko żyć.

 

 

 

jak nie przejmować się opinią innych

Jeśli choć w małym stopniu sprowokowałem Cię do myślenia, to cieszę się bardzo, bo już odniosłem mały SUKCES.

Pragnę, żeby więcej ludzi na świecie było WOLNYMI ludźmi, i mogło ŻYĆ PEŁNIĄ ŻYCIA.

Jeżeli już rozumiesz, że to co teraz robisz nie jest tym czego pragniesz, zachęcam Cię do lektury książek Roberta Kiyosaki (zacznij od „Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec” oraz „Biznes XXI wieku„). Po ich kilkukrotnym przeczytaniu i wdrożeniu w swoje życie choć części rad Roberta, możesz być pewny, że będziesz szczęśliwszym, bogatszym (finansowo) i co najważniejsze WOLNYM człowiekiem !

 

 

Jeśli już teraz wiesz, że chcesz stworzyć dla siebie i swojej rodziny źródło DOCHODÓW PASYWNYCH, skontaktuj się ze mną, napisz email.

Niczego się nie obawiaj. Nie będziesz dla mnie pracował. Ja nienawidzę koncepcji „pracy na etacie”. Pracowałem przez kilka lat dla kogoś, a całkiem niedawno zatrudniałem też kilka osób i wiem na 100%, że jedno i drugie nie jest zgodne z moją życiową filozofią. 

Wiem, też doskonale, że najlepszym sposobem na zarabianie prawdziwych pieniędzy jest WSPÓŁPRACA na zasadzie DOBROWOLNEGO PARTNERSTWA. 

Marzy mi się taka współpraca, kiedy to osoby, które współpracują mają takie same szanse na sukces w ramach podjętych działań, bez względu na to czym się dotychczas zajmowały, jakie mają wykształcenie czy jaki jest ich obecny stan majątkowy. 

 

 

Pozdrawiam Cię serdecznie, i mam nadzieję, że się spotkamy i porozmawiamy na żywo, a może zostaniemy prawdziwymi partnerami w dużym Biznesie.

Damian Żukiewicz

 

PS. Pozdrowienia dla hejterków:) Zapraszam Was serdecznie do filmu „Jak nie przejmować się opinią innych” – to dla Was ten film kochani:)

Ziuber, gdzie są te miliony o których piszesz?

Jak zwykle pojawił się kolejny człowiek, który prawdopodobnie sadzi, ze to co pisze na tym blogu jest wyssane z mojego palca.

W moim wpisie na temat >> Legnicka Street, napisałem gdzieś, że „Sam potrafię zarabiać miliony, co sam sobie udowodniłem przez ostatnie 5 lat”, ale znalazła się osoba, która pisze do mnie tak:

wszystko fajnie, tylko gdzie te miliony skoro z tego co piszesz to masz tylko kilka mieszkań w kredycie w tym swoje?

 

No to odpowiadam. Czytaj dalej

Duża czy mała kawalerka – ROA i P/E dla inwestycji w nieruchomości na wynajem

To jest komentarz do wpisu Sławka Muturi „Jaka jest różnica między kawalerką 20- a 30-metrową i która jest lepszą inwestycją?” << Najpierw więc zapoznajcie się z tekstem Sławka, a potem możecie poczytać co ja mam do powiedzenia w temacie opłacalności wynajmu kawalerek.

Zgadzam się ze Sławkiem Muturi, że metraż z kawalerki nie ma zbytnio znaczenia przy wpływaniu na jej koszt wynajmu. Aktualnie jestem w trakcie przenoszenie moich nieruchomości z Nysy do Wrocławia (szkoda że nie da się ich dosłownie przenieść), no i we Wrocławiu też kupuję tylko kawalerki pod wynajem. 3 mieszkania już kupiłem a na czwarte umowę developerską podpiszę jeszcze przed nowym rokiem. Czytaj dalej

Googol i Googolplex – nieskończoność jest niesamowita

Googol – liczba 10100, czyli jedynka i sto zer.

Googol można przedstawić w formie tradycyjnej jako:
1 googol = 10100 = 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000

Termin ten wymyślił w 1938 roku dziewięcioletni Milton Sirotta, siostrzeniec amerykańskiego matematyka Edwarda Kasnera, który zapytany przez swego wujka o nazwę dla bardzo dużej liczby, odpowiedział mu „googol”. Kasner ogłosił to pojęcie w swojej książce Matematyka i wyobraźnia (1940).

Googol jest w przybliżeniu równy 70!, a jego czynnikami pierwszymi są tylko 2 i 5. Zapis binarny tej liczby zajmuje 333 bity. Liczba używana jest głównie jako pojęcie poglądowe w nauczaniu matematyki, m.in. Kasner na jego przykładzie przedstawiał różnicę między niewyobrażalnie wielką liczbą a nieskończonością.

Googol jest większy niż liczba atomów w znanym nam Wszechświecie, oceniana na około 1080. Czytaj dalej

Jak szybko i sprawnie wynająć mieszkanie ?

Jeśli chcesz na serio zając się inwestowaniem w nieruchomości dla przychodu pasywnego, pozwól, że podzielę sie z Tobą moją sprawdzoną i skuteczną niemal w 100% strategią.

Celem inwestora jest zarabianie pieniędzy (zysk z zainwestowanego kapitału) przy jednoczesnym minimalizowaniu ryzyka ich utraty.

Inwestowaniem w nieruchomości zajmuje się już ponad 10 lat. Pierwsza nieruchomość typowo pod wynajem kupiłem w 2004r. i od tego czasu do dziś, miałem już około 30 najemców. Dodam , że moje „inwestowanie w nieruchomości” to kupowanie małych mieszkań na kredyt i ich wynajmowanie. Przy podjęciu decyzji o kolejnej inwestycji patrzę głównie na to, żeby kredyt zaciągnięty na zakup nieruchomości, spłacany był przez najmeców. Nie zależy mi na tym, żeby „żyć” z tych inwestycji. Po co więc zawracam sobie nimi głowę? Po to, żeby za 10-20-30 lat były one jednym z moich stałych i niewysychających źródeł pieniędzy „na Giga ŻYCIE” 🙂

Możesz mi wierzyć lub nie, ale powiem Ci, ze każde z moich mieszkań wynajmuje w ciągu 1-2 dni od wystawienia oferty wynajmu w portalu Nieruchomości z Nysy lub na stronie z ogłoszeniami z Nysy , i co bardzo ważne, ZAWSZE wynajmuje mieszkanie pierwszej osobie, która je ogląda.

Tutaj jedno z moich ogłoszeń o wynajmie mieszkania >> http://nyskie.pl/oferta,oferta,788,Do-wynaj%C4%99cia-nowe-wyposazone-2-pokoje-RYNEK-!
No i znowu zadziałała moja strategia przy wynajmie nieruchomości mieszkalnych. Mieszkanie wynajęło się dosłownie „od ręki”, w kilkanaście godzin po wystawieniu ogłoszenia w internecie.

Mój sposób na wynajem pewnie nie będzie najlepszym rozwiązaniem dla większości Polaków (wiem, bo znam zachowania i sposób patrzenia na wynajem, właścicieli, którym pomagałem wynająć ich nieruchomości).

A dlaczego uważam, że większości Polaków sposób na bezproblemowy wynajem i przychody pasywne się nie spodoba? Chodzi o kasę, pieniądze! Większość osób chce jak najwięcej zarobić na wynajmie, i oczywiście jak najmniej wydać na przygotowanie mieszkania pod wynajem. To właśnie jest największy błąd, który nie pozwala cieszyć się przychodem pasywnym większości właścicieli mieszkań na wynajem.

Jak już wspomniałem, dla mnie inwestycje w wynajem mają sfinansować się same (zakup nieruchomości ma być sfinansowany przez Najemców), mają być przychodami pasywnymi (poświęcam tylko 1 dzień w roku na zajmowanie się 1 nieruchomością) i mają zapewnić mi środki na dostatnie i spokojne życie.

Jeśli miałbym ustalić hierarchię tego co jest dla mnie najważniejsze przy tego typu inwestycjach to wyglądałaby ona tak:

1. Spokój jest najważniejszy. Nie chcę telefonów od Najemców, nie chcę marudzenia, stękania. Czas jaki poświęcam na zarządzanie najmem to tylko prezentacja mieszkania, podpisanie umowy najmu i po jakimś czasie (długim) rozwiązanie umowy najmu i odbiór mieszkania od Najemców.

2. Inwestycja ma się sama sfinansować lub prawie sama. Rata kredytu na zakup i remont nieruchomości ma się pokrywać lub być mniejsza niż przychody z wynajmu mieszkania. Czasami mogę nawet dopłacać po 100-200 zł. miesięcznie do inwestycji, ale mam tą świadomość, że za 15 lat nieruchomość będzie spłacona i będzie już zarabiać na moje przyjemności.

Jeśli podobnie patrzysz na temat wynajmu, to zobacz mój sprawdzony i na prawdę rewelacyjny sposób na przychody pasywne z wynajmu nieruchomości (w tym wypadku wynajmu mieszkań).

 

1. Po pierwsze inwestuję w kawalerki lub małe mieszkania 2 pokojowe, ponieważ takie najłatwiej jest wynająć (jest na nie największe zapotrzebowanie).

2. Mieszkanie kupujemy w mieście, w którym rynek najmu jest przynajmniej dobry, czyli jest duże zapotrzebowanie na mieszkania do wynajęcia. Patrząc w przyszłość (a patrzeć należy jak ma się zaciągnięty kredyt na kilkanaście lub kilkadziesiąt lat), najlepszym rozwiązaniem jest kupno mieszkania w dużym mieście, bo w takim mieście będzie raczej przybywać mieszkańców niż ich ubywać. Na całym świcie już od wielu lat dzieje się tak, że małe miasta i wioski kurczą się, a duże miasta (metropolie) pękają w szwach i cały czas się rozrastają. Dzieje się tak ze względu na pracę oczywiście.

3. Wybieramy mieszkanie w dobrej lokalizacji, blisko centrum, uczelni, centrów handlowych czy w okolicy gdzie znajdują się duże zakłady pracy.

4. Obliczamy stopę zwrotu dla inwestycji. Kupujemy takie mieszkanie, które będzie samo zarabiało na siebie (na ratę kredytu i inne koszty).

5. Kupujemy mieszkanie po remoncie,a jeśli jest do remontu, to remontujemy je należycie a nie „picujemy” zakrywając poważne rzeczy. Ten punkt jest bardzo ważny, bo dzięki temu, że mieszkanie zostanie gruntownie wyremontowane, zapewniamy sobie spokój, a także łatwość jego wynajmu. Jeśli instalacje wewnątrz mieszkania są już stare to wymieniamy je bezwzględnie, a nie reperujemy. Instalujemy nową wannę, WC, umywalkę, a także nowe sprzęty kuchenne i meble. To właśnie łazienka i kuchnia mogą nam przysporzyć najwięcej telefonów od Najemców (jeśli nie zostały wyremontowane), bo tam najczęściej zatykają się rury, WC nie działa, cieknie kran, leje się z pod umywalki, nie działa pralka, gaz się ulatnia z kuchenki i zatyka się zlewozmywak.

Jeśli damy najemcy nowe mieszkanie (po remoncie) to mamy 99% pewności, że nie będzie on miał (i także my) problemów z jego używaniem.

Jeżeli jednak mieszkanie nie jest po remoncie a już je wynajmujemy, to żeby nie mieć na głowie zatkanego zlewu w kuchni, robimy tak (ja tak robię): Przy podpisywaniu umowy najmu, dajemy Najemcy telefony do hydraulika, elektryka i Pana złotej rączki, a także informujemy go, że wszystkie kłopoty jakie się pojawią w mieszkaniu zgłaszamy do odpowiedniej osoby a nas tylko powiadamiamy emailem. Za naprawę np. zepsutej pralki czy niedziałającego WC, płacimy oczywiście z własnej kieszeni. Ustalamy to z Najemcą w ten sposób, że on płaci za usługę np. hydraulika, a następnie przelewa nam czynsz najmu pomniejszony o wydane na naprawę pieniądze. Oczywiście każdy wydatek ma być udokumentowany rachunkiem.

Ja dzięki temu rozwiązaniu zapewniam sobie komfort nie wysłuchiwania Najemców i ich narzekania. Pamiętam jak zepsuła się pralka w mieszkaniu. Najemca wezwał pana od naprawy, ale powiadomił mnie emailem że koszt tej naprawy będzie wysoki. Odpisałem mu więc, żeby kupił nową pralkę do 1,200 zł. i wziął oczywiście fakturę na jej zakup na moją firmę. Po zakupie Najemca był bardzo zadowolony z nowej pralki i ze sposobu w jaki to załatwiliśmy. Poczuł on, że traktuje go poważnie i nie oszczędzam na nim tylko chcę zapewnić mu jak najlepsze warunki mieszkania. Takie sytuacje mają oczywiście wpływ na to jak długo Najemca mieszka u nas i w jaki sposób będzie o nas mówił potencjalnym nowym Najemcą, kiedy on będzie się już wyprowadzał z mieszkania.

6. Mieszkanie wynajmujemy za średnią cenę rynkową, a jeśli Najemca prosi jeszcze o 50 zł. zniżki to mu ją dajemy. Ja tak właśnie robię i będę robił nadal. Wychodzi mi to tylko na dobre. Pewnie udałoby się nam wynająć mieszkanie za cenę wyższą o 20% od średniej, ale ryzykujemy tym, ze Najemca będzie szukał sobie czegoś tańszego i szybko się z nim rozstaniemy, a o to nam przecież nie chodzi.

7. Wszystkie sprawy ustalamy na początku i zapisujemy je w umowie.

8. Najemcę traktujemy jako partnera w biznesie.

 

 

… znowu będę musiał przerwę zrobić, bo już zasypiam powoli w tej wannie 🙂

 

 

Promocja na kawalerki -8% – Osiedle Innova, Wrocław

Pojawiło się kilka kawalerek na Osiedlu Innova we Wrocławiu, po niższych cenach. Kawalerki o powierzchniach 28m2 i 31,4m2. Lokale sprzedawane są w budynku 3.2, którego budowa zakończy się za około rok.

Cena przed promocją wynosiła około 6,400 zł. za 1m2 powierzchni mieszkalnej, tj.:

mieszkanie 28m2 = 179k zł. brutto

mieszkanie 31,4m2 = 201k zł. brutto

Przypominam, że na nowe mieszkania stawka VAT to 8%.

Aktualnie ceny mieszkań to około:

mieszkanie 28m2 = 166k zł. brutto

mieszkanie 31,4m2 = 188k zł. brutto

Czytaj dalej

Refinansowanie kredytów hipotecznych – ile na tym zarobię ?

Jak myślisz, ile można miesięcznie zyskać przenosząc kredyty do innego banku? Sam nie wiem, ale się już niedługo dowiemy 🙂

Bartek podczas ostatniego spotkania doradził mi żebym policzył ile wydaje na miesięczne raty moich kredytów hipotecznych, bo dzięki kilku małym ruchom i pomocy jego drużyny będę mógł zyskiwać jakieś kilkadziesiąt koła rocznie.

Mam nadzieję, że niedługo będę jeździł nową limuzyną.. całkowicie za darmo oczywiście 🙂 – piszę o tej limuzynie też za sprawą Bartka, bo on także stał się jej posiadaczem nie wykładając masy gotówki. Nie wydaje on też żadnych pieniędzy na spłaty rat kredytu czy leasingu.. no może wydaje ale już na pewno na nie nie pracuje. Co więcej każde tankowanie autka kosztuje go 0 zł.

Oczywiście to co opisałem to uproszczenie, ale faktem jest, że można kupić coś lub coś użytkować, np. auto, mieszkanie, wyspę na Oceanie Indyjskim (tam to jest cieplutka woda) lub cokolwiek innego, nie wykładając na to żadnej własnej gotówki i nie płacąc swoją ciężką pracą za raty kredytu.

Jak to możliwe? Jest na to wiele sposobów. Nie powiem Ci co zrobił Bartek żeby jeździć za darmo nowym autem (sam go zapytaj), pokaże Ci natomiast na moim przykładzie jak tego dokonać.

Oto dane dla ekipy z FIBRA Doradcy Finansowi, którzy pomogą mi korzystać z luksusu bez ciężkiej pracy.

;

Moje aktualne zobowiązania wobec banków:

Waluta | Przyznana kwota | Akt. zadłużenie | % | Rata

CHF | 72 635 | 63 710 | 2,6% | 300

PLN | 100 000 | 89 000 | 10% | 1 000

PLN | 41 000 | 22 000 | 16% | 800

PLN | 301 000 | 290 000 | 9% | 3 400

PLN | 580 000 | 578 000 | 10% | 5 500

PLN | 150 000 | 150 000 | 8% | 1 900

SUMA : …………….. | 1 350 000 zł. | ….. | 13 600 zł.

Kredyty te zabezpieczone są 1 lokalem użytkowym (Nysa) oraz 9 mieszkaniami (7 Nysa, 2 Wrocław). Kredyty były zaciągane na zakup nieruchomości, które są majątkiem trwałym w mojej firmie.

Okres spłaty kredytów to w moim przypadku 10 – 30 lat.

Wartość zabezpieczeń to około 2 mln zł., czyli LTV (Loan to Value) = 68%

Wszystkie kredyty, oprócz ostatniego, są w MultiBanku, ostatni na liście to kredyt w IdeaBanku (jeszcze nie jest uruchomiony, ale niedługo będzie).

;

..a teraz policzmy coś sobie (nie coś tylko raty kredytu) korzystając z tego prostego kalkulatora kredytowego

Przyjmujemy, że kwota kredytu to 1,4 mln zł., a okres jego spłaty to 20 lat.

Poniżej przedstawiam raty miesięczne kredytu w zależności od jego oprocentowania.

10% = 13,500 zł.

9% = 12,600 zł.

8% = 11,700 zł.

7% = 10,800 zł.

6,5% = 10,500 zł.

6% = 10,000 zł.

gdyby tam można było zamienić to wszystko np. na CHFy lub jakieś $$$ z oprocentowaniem na poziomie 4,5%, to miesięczna rata kredytu wyniosłaby około 8,800 zł. 🙂

Około 50% przychodów mojej firmy mam w EURO (stała współpraca z Google i ZanoX.com), więc może warto spróbować z kredytem walutowym. Wiem, że jest ciężko, bo rząd i banki troszczą się o przeciętnego obywatela… tylko, że ta ich troska sprawia, że „biedni” i „średnia klasaprzepłacają, a „bogaci” jak zwykle płacą najmniej czyli bogacą się najszybciej (i tak trzymać !).

OK, czas już kończyć bo późno się nagle zrobiło, a rano wyruszam na nagranie 2-go odcinka „Kto Was tak urządził”.

Pozdrowionka,

Damiano Damianini

Edit: 11/7/12
Lista zabezpieczeń :/strong>
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.

CondoHotel – sposób na przychody pasywne

Czym są CondoHotele i dlaczego je polecam?

CondoHotele to bardzo popularny sposób inwestowania w nieruchomości na Zachodzie Europy oraz w USA. W ostatnim czasie wzbudził także dosyć spore zainteresowanie w Polsce. Czym dokładnie jest ta nowa forma inwestycji?

Otóż, deweloper buduje hotel wypoczynkowy o podwyższonym standardzie i sprzedaje inwestorom poszczególne apartamenty na własność (zostają oni wpisani do księgi wieczystej). Właściciel przez pierwsze lata zarabia na otrzymywaniu czynszu (stanowi on pewną stopę zwrotu), a następnie na wynajmowaniu apartamentu za sporą sumę. Warto zaznaczyć, iż cena za taki pokój bez wątpienia nie wyniesie 50 zł… Co więcej, to deweloper zajmuje się znalezieniem nam klientów oraz zarządza wynajmem apartamentu. Nie musimy także martwić się o remonty, czy też eksploatację pomieszczeń. Jest to zdecydowanie lepsza inwestycja, niż lokata bankowa, czy też zakup mieszkania i jego wynajem, w przypadku którego często zdarzają się różne problemy z lokatorem oraz ściąganiem swoich należności. Zakupiony apartament jest oczywiście w pełni już wyposażony, czego zwykle nie można powiedzieć o zakupionych przez nas nieruchomościach.

Niestety sporym ograniczeniem w przypadku polskich condohoteli jest ich ilość (około 150 w całym kraju) oraz cena. Przykładowo nad morzem pokój w trzygwiazdkowym condohotelu to wydatek w granicach 168 tys. zł. z gwarantowanym rocznym przychodem 16,8 tys. zł. Im wyższy standard, tym cena wyższa, ale również zyski atrakcyjniejsze. W górach oraz nad jeziorami mazurskimi można kupić pokoje w kwocie od 255 tys. zł z góry ustalonymi stopami zwrotu (przez trzy pierwsze lata kolejno – 6, 7, 8 procent wartości nieruchomości).

Oprócz wielu zalet tego typu inwestycji, niesie ona za sobą także ryzyko – należy bowiem pamiętać, że jako właściciele uzyskamy zysk tylko wtedy, gdy hotel będzie cieszył się dużym zainteresowaniem. W końcu w naszym kraju oblężenie hoteli trwa tylko przez określony sezon. Dlatego być może góry i jeziora są lepszym i pewniejszym rozwiązaniem w przypadku zakupu apartamentu czy też pojedynczego pokoju, gdyż tam sezon turystyczny trwa znacznie dłużej. Co ciekawe, ogromnym zainteresowaniem cieszą się również condohotele z zapleczem konferencyjno-biznesowym, które są zlokalizowane w dużych miastach, takich jak Kraków, Warszawa oraz Wrocław.

Zapewne wiele osób zastanawia się jaką korzyść ma deweloper z budowy takiego hotelu i dlaczego sam nie wynajmuje pokoi? Dana spółka, decydująca się na taką inwestycję zarabia niemal od razu, bowiem zwykle łączna suma ze sprzedaży wszystkich apartamentów przekracza wszelkie koszty budowy. Do tego będąc zarządcą hotelu co miesiąc uzyskuje dodatkowe pieniądze mimo, iż nie jest już prawnym jego właścicielem. Deweloper tak naprawdę nie ponosi żadnego ryzyka, jak to ma miejsce w przypadku lokat oraz kredytów bankowych. Niektóre firmy decydują się więc wyłącznie na samą budowę condohotelu i jego sprzedaż.

Inwestycje w nieruchomości - CondoHotele

Czterogwiazdkowy condohotel w samym sercu Mazur – na Wyspie Ptasiej na Jeziorze Mikołajskim

Przychody pasywne z inwestycji w condohotele

Sand Hotel w Kołobrzegu

 

A teraz coś praktycznego. Policzmy więc ile zarobimy (jaki przychód pasywny osiągniemy) na kupnie CondoHotelu.

Koszt zakupu: 170k zł.

Roczny czynsz: 17k zł. (miesięczny czynsz: 1,4k zł.)

Roczna stopa zwrotu z inwestycji: 10%

Z doświadczenia powiem Wam, że te 10% rocznie do dobry wynik, biorąc pod uwagę to, że nie musimy martwić się o najemców, odpadają nam kłopoty z drobnymi naprawami, itp. Dodatkowym atutem jest to, że nasza nieruchomość przez lata nie powinna tracić, a wręcz przeciwnie będzie rosła na wartości załóżmy średnio o 5% rocznie.

Aktualnie posiadam kilkanaście małych mieszkań w Nysie, z których osiągam roczną stopę zwrotu na poziomie od 7% do 15%. Przykłady:

Kawalerka (25m2), kupiona w 2005r.

Koszt zakupu (z opłatami not., remontem i wyposażeniem): 50k zł.

Roczny czynsz netto (tyle otrzymuję „na rękę”): 4,8k zł. (miesięczny czynsz: 0,4k zł.)

Roczna stopa zwrotu z inwestycji: 9,6%

Aktualna wartość nieruchomości: 85k zł.

 

Mieszkanie 2 pokojowe (47m2), kupione w 2007r.

Koszt zakupu (z opłatami not., remontem i wyposażeniem): 60k zł.

Roczny czynsz netto (tyle otrzymuję „na rękę”): 8,4k zł. (miesięczny czynsz: 0,7k zł.)

Roczna stopa zwrotu z inwestycji: 14%

Aktualna wartość nieruchomości: 160k zł.

 

Kawalerka (20m2), kupiona w 2011r.

Koszt zakupu (z opłatami not., remontem i wyposażeniem): 70k zł.

Roczny czynsz netto (tyle otrzymuję „na rękę”): 5,4k zł. (miesięczny czynsz: 0,45k zł.)

Roczna stopa zwrotu z inwestycji: 7,7%

Aktualna wartość nieruchomości: 80k zł.

Posiadając kawalerki (mieszkania na wynajem) trzeba jednak poświecić kilka dni w roku na ich obsługę. Raz w roku może się zmienić najemca, trzeba wtedy dać ogłoszenie do internetu czy biura nieruchomości, trzeba zawrzeć nową umowę, czasami odmalować mieszkanie, itp. Oczywiście dla mnie te czynności to może w sumie 5 godzin w roku czyli nic, ale w przypadku pokoju w CondoHotelu nie będziemy robili absolutnie nic.

Nie polecam zaczynania inwestycji w nieruchomości od zakupu pokoju w CondoHotelu. Dlaczego? Dlatego, że więcej nauczysz się przy kupnie małej kawalerki w centrum miasta. Będziesz miał także większy wpływ na wysokość przychodów osiąganych z jej wynajęcia. Łatwiej Ci będzie zaciągnąć kredyt na zakup kawalerki niż pokoju w Condo. Szybciej sprzedasz kawalerkę niż taki CondoHotelowy pokój.Zaczynając inwestycje w nieruchomości szczerze radzę Ci kupno czegoś małego we własnej miejscowości lub mieście, które znasz. Chodzi o to żebyś wiedział jak szybko i za jaką kwotę możesz wynająć konkretne mieszkanie. Dobrze jest znać ceny nieruchomości, żeby tą dla siebie kupić w miarę tanio.

Inwestycje w Condo polecam osobom, które wynajmem nieruchomości zajmują się już minimum kilka lat i posiadają w tym temacie doświadczenie. Pokój w Condo do dla mnie bardzo dobra „lokata bankowa” od której przez dłuższy czas nie zapłacisz ani grosza podatku dochodowego.

Pozdrowionka

Damian Żukiewicz

 

tekst: Damian Żukiewicz, Dorota Brol